20 lipca 2016

Burgery z bobu i kaszy jaglanej


To chyba jedne z lepszych burgerów na blogu. W sumie trochę ich tu już jest i w zasadzie ciężko mi zdecydować. W ciągu roku najczęściej jadam buraczane, ale teraz postawiłam na sezonowość. Tak więc zamiast fasoli czy ciecierzycy w kotletach wylądował bób. W tej chwili ziarna bobu nie są już tak małe i soczyste jak na początku sezonu. Są bardziej mączyste i trzeba je dłużej gotować. Idealnie sprawdzą się więc jako składnik burgerów, past czy pasztetów. Gotowałam cały kilogram bobu na raz. Po wyłuskaniu do kotletów użyłam 1/2 kg, a z reszty zrobiłam pyszny hummus. Na niego także będzie przepis na blogu ;) Tradycyjnie już lubię zapiekać burgery wieczorem w piekarniku, a przez następne dni odsmażać je na patelni grillowej dzięki czemu są chrupiące z zewnątrz i soczyste w środku.


14 lipca 2016

Koktajl truskawkowo-ananasowy z bazylią


Koktajl na truskawkowe ostatki! Ze słodkim ananasem, orzeźwiającą limonką i bazylią. Pyszny! I nic więcej pisać nie trzeba :P



13 lipca 2016

Cukinie faszerowane komosą i mozzarellą


Na blogu znajdziecie już kilka pomysłów na faszerowane warzywa (chyba czas stworzyć osobną kategorię): papryki, cukinie i bakłażany. Tym razem znów nadziałam cukinie. Zrezygnowałam z dużej ilości przypraw na rzecz ziół i ciągnącej się mozzarelli. Lubię faszerować okrągłe cukinie. Pięknie się prezentują. Zawsze wyjadam do połowy farsz, a potem zabieram się za ścianki. Do tej wersji znakomicie pasuje gęsty sos pomidorowy, taki jak do pizzy. I oczywiście świeża bazylia do podania.


12 lipca 2016

Orkiszowe brioszki z jagodami i cynamonem


Kilka razy w tygodniu spaceruję razem z psem w lesie. Przez cały rok. Nie ma znaczenia czy jest -10 stopni czy +30. Kocham las, jego zapachy i to jak się zmienia wraz z kolejną porą roku. Las mnie uspokaja, pozwala zebrać myśli luz zwyczajnie je wyłączyć. Mieszkam nad morzem, ale to do lasu mnie ciągnie. Raczej nie spotkacie mnie spacerującej brzegiem Bałtyku. Ukojenia szukam nad ukrytymi pośród drzew jeziorkami, gdzie próżno szukać turystów, ba! kogokolwiek ;) Przemierzając znane lub odkrywając nowe ścieżki wiem również gdzie szukać owoców lasu. Mam swoje miejsce gdzie praktycznie nikt nie chodzi, gdzie co roku krzaczki jagód rosną wyższe niż gdziekolwiek indziej, a gałązki gną się pod ciężarem owoców. Nie trzeba nawet specjalnie się schylać, by same trafiały do słoika. Radość z zebranych samodzielnie jagód jest ogromna, nie zastąpi jej kupno owoców na straganie. Po zbiorach zawsze mam dylemat co przygotować i prawie zawsze kończy się na jagodziankach. I choć wielokrotnie pisałam, że ograniczam gluten, że unikam masła i mleka krowiego, to jednak... drożdżowe to drożdżowe. W tym temacie jestem staroświecka i robię wyjątek. Kilka razy w roku to nie zbrodnia ;) Tak więc te jagodzianki przygotowałam na bazie ciasta brioche, które przez noc leżakuje w lodówce. Jest to bardzo wygodne i mniej pracochłonne. Jak to brioche, bułeczki mają sporo masła, ale są pyszne, a przechowywane w szczelnym pojemniku zachowują świeżość przez kilka dni. Po trzech są nadal miękkie i lekkie niczym piórko. 


17 czerwca 2016

Ciasto z rabarbarem i truskawkami


Początek sezonu letniego bez ciasta z owocami i kruszonką? Nie do pomyślenia. I nawet dieta nie może stanąć tu na drodze. No dobra, nie jestem na diecie, nie mam też nietolerancji pokarmowych. Jednak jak już pisałam wielokrotnie wyeliminowałam z jadłospisu cukier i ograniczyłam mocno spożycie pszenicy. W moim przypadku nie chodzi o gluten, ale urozmaicenie i smak. Jestem zakochana w mąkach bezglutenowych, szczególnie gryczanej, kokosowej i tej z amarantusa. Tak więc w cieście nie mogło zabraknąć przynajmniej jednej z nich. Do tego płatki quinoa i preparowana komosa ryżowa w kruszonce (można zastąpić płatkami jaglanymi i preparowaną kaszą jaglaną). Zdrowo i smacznie. To ciasto choć wyrośnięte i puszyste ze względu na małą ilość tłuszczu nie przechowuje się tak dobrze jak zwykły ucieraniec. Najlepsze jest świeże, a jeśli chcemy by wytrzymało 3 dni najlepiej trzymać je w szczelnym pojemniku, by zapobiec wysychaniu. Oczywiście przechowywać w chłodnym miejscu, bo w obecnych temperaturach pleśń szybko dopadnie owoce.



10 czerwca 2016

Bakłażany faszerowane kuskusem i soczewicą


Uwielbiam zapiekane faszerowane warzywa. Jednak bakłażany w ten sposób przygotowuję najrzadziej. Pieczarkom wystarczy odciąć nóżkę, paprykom usunąć gniazda, cukinię da się wydrążyć łyżką na surowo, natomiast bakłażana trzeba wcześniej podgotować. I tu daje znać o sobie moje lenistwo i niechęć do przygotowywania wieloetapowych dań. Niby to tylko kilka gratisowych minut, ale często skutecznie zniechęca ;) Kiedy jednak już się zmotywuję nigdy nie żałuję! Zapiekane bakłażany są pyszne, a wariacji na temat farszu nieskończenie wiele. Tym razem postawiłam na razowy kuskus, soczewicę, rodzynki, orzeszki piniowe, ser feta i sporą ilość świeżej kolendry. Za oszałamiający smak odpowiada mieszanka przypraw baharat, którą możecie przygotować sami lub kupić gotową. Aromatu dopełnia oliwa zmieszana z wodą różaną. Do bakłażanów podałam tzatziki bez czosnku ;)


8 czerwca 2016

Koktajl truskawkowy z młodym jęczmieniem


Latem zdecydowanie częściej pijemy koktajle niż w chłodne miesiące. Po pierwsze mamy wysyp rodzimych świeżych owoców. Po drugie to prosty sposób na orzeźwiające i sycące śniadanie. Aż wreszcie po trzecie, choć uwielbiam takie owoce jak truskawki, to raczej mam problem ze zjedzeniem większej ilości na surowo. W koktajlu jednorazowo można zmiksować sporo owoców dostarczając organizmowi naprawdę potężną dawkę witamin. A jeśli dodamy do niego jeszcze jakiś magiczny proszek z rodziny superfood, to stworzymy prawdziwą bombę energetyczną! Ostatnio na zmianę miksuję koktajle z białkiem konopnym, chia, spiruliną lub właśnie młodym jęczmieniem. Przy diecie wegetariańskiej uważam je za nieocenioną pomoc. Co się tyczy młodego jęczmienia - to prawda smakuje i pachnie jak siano ;) Mi ten smak nie przeszkadza, ale bardziej wrażliwi mogą kombinować z przyprawami, by nieco go przyćmić. Co młody jęczmień nam daje? Pierwszym co daje się zauważyć jest zdecydowana poprawa pracy jelit i przemiany materii. Ponadto pomaga w walce z anemią, wzmacnia serce i naczynia krwionośne, zwalcza stany zapalne, opóźnia procesy starzenia organizmu, wpływa na lepsze samopoczucie i koncentrację, odkwasza organizm. Sporo dobrego prawda? 
Koktajl, który dziś Wam proponuję jest tak odżywczy, że spokojnie zastąpi śniadanie, a przygotowanie go nie zajmie więcej niż 5 minut. Miksujcie więc na zdrowie :)