2014-10-22

Energetyczne kulki z suszonych owoców z kakao i orzechami




Na blogu prezentowałam już przepisy na kuleczki pełne energii z suszonych fig (KLIK) i suszonych moreli z wiórkami kokosa (KLIK). Dziś kolejna propozycja na tę zdrową przekąskę. Tym razem z mieszanych suszonych owoców, z mielonymi orzechami laskowymi i kakao. Mają one nieco inną fakturę niż pozostałe, przypominają bardziej trufle, ale są od nich dużo lżejsze. Kulki można przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce do 2 tygodni. Jest to więc bardzo dobre rozwiązanie i ratunek, kiedy nagle najdzie nas ochota na małą przekąskę między posiłkami :)
Przepis z niemieckiego magazynu Mutti.


Składniki (na ok. 30 sztuk):
200g mieszanych suszonych owoców (u mnie morele, daktyle, śliwki i gruszki)
80ml wody
2 łyżeczki kakao
150g mielonych orzechów laskowych
50g płatków owsianych
50g orzechów włoskich


Przygotowanie:
 Suszone owoce przełożyć do miski, wlać wodę i zmiksować ręcznym blenderem na gładką masę. Dodać kakao, orzechy laskowe, płatki owsiane i drobno posiekane orzechy włoskie, wymieszać. Dużą deskę do krojenia owinąć folią aluminiową. Zwilżonymi dłońmi formować małe kulki i układać obok siebie na desce. Schłodzić ok. 1 godziny w lodówce i przełożyć do szczelnej puszki lub słoika. Przechowywać w lodówce do 2 tygodni. Smacznego!


2014-10-17

Tarta francuska z dynią i mozzarellą




 Najlepsze rzeczy zawsze wychodzą przez przypadek :) W tym tygodniu w końcu wylądowaliśmy w domu na dłużej po urlopie i weselu przyjaciół, na którym bawiliśmy aż 3 dni ;) W końcu upiekłam pierwszą dynię w tym sezonie i powstał z niej cały kilogram piure. Upieczenie to pestka. Nastało pytanie co z nim zrobić. Lodówka dość pełna. Zaczęłam szukać inspiracji w sieci. Znalazłam mnóstwo ciekawych przepisów i przyznam, że od ich ilości zakręciło mi się w głowie. Tak się w nich zaplątałam, że ostatecznie zdecydowałam wyłączyć komputer i improwizować. No i tak powstała ta tarta, która okazała się absolutnie obłędna i wzniosła mnie na wyżyny kulinarnych uciech. Może przesadzam, ale tak, to są moje smaki! Maślane ciasto francuskie z warstwą dyniowego piure ze śmietaną i suszoną szynką, doprawionego szałwią i gałką muszkatołową, zapieczone z mozzarellą i orzeszkami pini. Prosto, ale jakże pysznie. Polecam!


Składniki:
arkusz ciasta francuskiego najlepiej na maśle (230g)
1 łyżka masła
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
250g piure z dyni
2 łyżki kwaśnej śmietany 
3 plasterki suszonej szynki, np. Serrano
1/2 łyżeczki suszonej szałwii
szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
sól
pieprz
1 kulka mozzarelli (125g)
2 łyżki orzeszków pini


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem.
Cebulę i czosnek drobno posiekać. Na patelni rozgrzać masło, dodać cebulę i czosnek i smażyć ok. 5 minut mieszając. Zdjąć z ognia i wymieszać z dynią, śmietaną, pokrojoną na małe kawałeczki szynką i szałwią. Doprawić gałką, solą i pieprzem.
Ciasto wyłożyć na przygotowaną blachę. Ostrym nożem zrobić nacięcie ok. 2 cm od brzegu, ale nie przebijając ciasta. Rozsmarować dynię, na wierzchu ułożyć poszarpaną mozzarellę, posypać orzeszkami i wstawić do piekarnika. Piec 25-30 minut. Smacznego!


2014-10-15

Sałatka z figami i radicchio




 Nigdy nie przepadałam za radicchio. Tolerowałam je jedynie w niewielkich ilościach w towarzystwie innych sałat, a i tak nawet wtedy często wybierałam liście z talerza, nie potrafiąc znieść jego gorzkiego smaku. Zważywszy na ten fakt, nie wiem co mnie tknęło, że ostatnio nabyłam niezbyt dużą główkę tego warzywa. Może podświadomie czułam, by dać mu jeszcze jedną szansę? ;) W każdym bądź razie coś trzeba było z nim zrobić. W lodówce miałam 2 figi, które trzeba było jak najszybciej zjeść. Postanowiłam więc przyćmić gorzki smak radicchio słodkim. Zrobiłam przepyszny kremowy sos musztardowo - miodowy z orzechową nutą. Całość zwieńczyłam pleśniowym kozim serem, podpieczonymi na patelni orzechami włoskimi i listkami świeżej mięty. Nieskromnie napiszę, że to oswajanie radicchio okazało się strzałem w 10-tkę, bo nie dość, że nie czułam żadnej goryczki, to sałatka smakowała po prostu obłędnie! Sałatkę najchętniej widziałabym w towarzystwie chrupiącej bagietki, ale jedyne co miałam w domu to pszenna tortilla. Musiała więc wystarczyć. Z podanych proporcji sosu wychodzi nieco więcej niż potrzeba. Podałam go na śniadanie do jajek na twardo z rzeżuchą.
Dziś robię próbę z wersją smażoną tej gorzkiej sałaty i jeśli znów będę zadowolona efekty pojawią się niebawem na blogu :)


Składniki (dla 2 osób):

1/2 główki niezbyt dużego radicchio
2 świeże figi
ok. 100g pleśniowego serka koziego
garść orzechów włoskich
garść świeżych listków mięty
świeżo mielony czarny pieprz

sos:
2 łyżeczki płynnego miodu
2 łyżeczki delikatnej musztardy
2 łyżki białego octu winnego
3 łyżki oleju z orzechów włoskich
2 łyżki delikatnej oliwy
sól
pieprz


Przygotowanie:
Wszystkie składniki sosu umieścić w naczyniu i zmiksować ręcznym blenderem do uzyskania kremowego sosu. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Z radicchio wyciąć głąb i wyrzucić. Liście umyć i osuszyć. Porwać na mniejsze kawałki i rozłożyć na talerzach. Figi pokroić w ósemki, ser w plasterki. Rozłożyć na sałacie. Na suchej patelni podpiec orzechy i z grubsza posiekać. Posypać nimi sałatkę razem z miętą. Wszystko skropić sosem i oprószyć świeżo zmielonym pieprzem. Podawać z dowolnym pieczywem. Smacznego!

2014-10-10

Pieczony omlet biszkoptowy z jabłkami w cynamonie




Powroty po dłuższych przerwach w blogowaniu zawsze są dla mnie ciężkie. Nawet jeśli przepisy i zdjęcia czekają na publikację, zwykle odkładam to o kolejny dzień. Tak było i tym razem, bo choć obiecywałam sobie napisać tu w miniony poniedziałek, czynię to 5 dni później. Proszę mi wybaczyć to urlopowe rozleniwienie. Obiecuję poprawę ;)
Omlet biszkoptowy gościł już na blogu w formie smażonej, dziś zapraszam na prostszą wersję - pieczoną. Oszczędza sporo nerwów przy obracaniu omleta, który nie traci przy tym cennych pęcherzyków powietrza. Jest więc jeszcze bardziej puszysty, wręcz piankowy. Smakuje obłędnie z podsmażonymi na maśle jabłkami z miodem i cynamonem. Dodatkowo podałam go z greckim jogurtem i cukrem pudrem do posypania. Polecam na weekendowe jesienne śniadanie.


Składniki (na 2 duże porcje):

Omlety:
4 jajka (oddzielnie żółtka i białka)
2 łyżki cukru pudru
4 łyżki mleka
3 łyżki mąki

Jabłka:
2 małe jabłka
1 łyżka masła
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki płynnego miodu

jogurt grecki
cukier puder


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wysmarować masłem 2 płytkie formy do pieczenia o średnicy ok. 18 cm lub najlepiej patelnie, które można używać w piekarniku.
Jabłka umyć, przekroić, usunąć gniazda i pokroić w ćwiartki.
Na większej patelni rozgrzać masło, dodać jabłka i smażyć po 2 minuty z każdej strony aż zmiękną i się przyrumienią. Na sam koniec wymieszać z miodem i cynamonem. Odstawić.
Białka ubić na puszystą masę pod koniec dodając cukier puder. Zmniejszyć obroty miksera do minimum, dodać żółtka, mleko i mąkę. Masa powinna być nadal puszysta. Delikatnie przełożyć ją do przygotowanych foremek, na wierzchu ułożyć kawałki jabłek. Piec 15 minut (3 ostatnie minuty piekłam z termoobiegiem). Podawać z jogurtem i cukrem pudrem. Smacznego!


2014-09-22

Zupa marchewkowa z mlekiem migdałowym i serem feta




Dziś wyjeżdżamy na urlop. Co prawda dobra pogoda nas opuściła, ale humory nie :) Zanim spakuję plecak zapraszam jeszcze na szybciutki przepis - zupę powstałą z tego, co jeszcze miałam w lodówce, a co zużyć trzeba było przed wyjazdem. Kilka marchewek, reszta passaty pomidorowej i mleka migdałowego. Do tego aromatyczne przyprawy: cynamon, kardamon i imbir. Całość okraszona serem feta i siekanymi migdałami. Wyszło pyszniej niż się spodziewałam :) Jeśli pominiemy ser, będzie 100% wege!


Składniki (dla 3-4 osób):
1 łyżka oliwy
1 mała cebula drobno posiekana
2 ząbki czosnku drobno posiekane
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
5 dużych marchewek
250ml (1 szklanka) passaty pomidorowej lub krojonych pomidorów z puszki
300ml bulionu warzywnego
400ml mleka migdałowego lub innego roślinnego
sól
pieprz

ser feta
uprażone posiekane migdały
chlebki naan lub inne pieczywo


Przygotowanie:
W garnku rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek, smażyć 5 minut co jakiś czas mieszając. W międzyczasie obrać marchewkę i pokroić w niezbyt grube plastry. Do cebuli dodać przyprawy i smażyć 1 minutę aż uwolnią aromat. Dodać marchewki i smażyć jeszcze ok. 5 minut. Do garnka wlać passatę i bulion (powinny przykryć marchewkę). Doprowadzić do wrzenia, przykryć pokrywką, zmniejszyć ogień i gotować 30 minut aż marchewka zmięknie. Zupę zmiksować na krem dolewając mleko migdałowe. Doprawić solą i pieprzem. Podawać z serem feta, migdałami i pieczywem. Smacznego!

2014-09-19

Pancakes z bananami na mleku migdałowym




Pankejki zdominowały ostatnio bloga i w tym tygodniu planowałam zrobić sobie od nich przerwę. Planowałam, bo dziś odkryłam 2 mocno dojrzałe banany, które raczej nie dożyłyby kolejnego dnia. W lodówce miałam mleko migdałowe, które kupiłam jakiś czas temu bez konkretnego pomysłu. A że w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy na urlop, trzeba wyczyścić lodówkę. Myślałam o koktajlu, ale nie miałam za bardzo na niego ochoty, więc padło na pankejki :) Są pyszne i puszyste, ze słodkimi kawałkami rozpadających się bananów. Mąkę orkiszową można zastąpić pszenną, mleko migdałowe zwykłym krowim (choć moim zdaniem migdałowe daje ciekawy efekt), a pekany orzechami włoskimi.


 Składniki (dla 4 osób):
1 szklanka mąki orkiszowej
1/2 szklanki razowej mąki orkiszowej
3/4 szklanki płatków owsianych
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
3 łyżki cukru trzcinowego
1,5 szklanki mleka migdałowego
2 jajka
2 łyżki oleju
2 bardzo dojrzałe banany

orzechy pekan
syrop klonowy


Przygotowanie:
Do jednej miski przesiać obie mąki z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą. Pozostałe na sitku otręby także wsypać do miski. Dodać cukier i wymieszać.
W drugiej misce wymieszać mleko migdałowe z jajkami i olejem.
Płynne składniki przelać do suchych, wymieszać. 
Banany obrać, przekroić wzdłuż i pokroić w półplasterki. Wmieszać do ciasta.
Rozgrzać dużą patelnię z niewielką ilością oleju i smażyć placki po 2 minuty z obu stron. Podawać z syropem klonowym i orzechami pekan. Smacznego!


2014-09-17

Korma z warzyw korzeniowych i nerkowców




W zeszłym tygodniu mieliśmy za oknem paskudną pogodę. Było mokro i chłodno. Czuć było jesień i to nie tą złotą, a raczej już listopadową. Kupiłam wtedy sporo warzyw z myślą o rozgrzewających ciało daniach. Tydzień minął i nie udało się wszystkiego zużyć. Poniedziałek przywitał nas latem :) Ale warzywa trzeba było przerobić i tak powstało to dość jesienne curry. Zrobiłam go sporo i część chyba zamrożę na te chłodniejsze dni. Jest bardzo sycące i mocno rozgrzewające. Słodko ostre. Słodycz zawdzięcza warzywom i nerkowcom, pikantność przyprawom. Jedno jest pewne. Jest pyszne! Myślę, że przypadnie do gustu także mięsożercom ;)
Zmodyfikowany przepis z niemieckiego wydania Jamie Magazine.


Składniki (na 4-6 porcji):
1 łyżka oleju
1 duża cebula drobno posiekana
6 ząbków czosnku drobno posiekanych
kawałek imbiru wielkości kciuka startego drobno na tarce
2 łyżeczki ziaren kminu rzymskiego
2 łyżeczki ziaren kolendry
1 łyżka kapsułek kardamonu
1-2 łyżeczki mielonego chilli (wedle upodobań)
150g nerkowców
2 średniej wielkości bataty obrane i pokrojone w kostkę
2 duże marchewki obrane i pokrojone w plasterki
2 duże pasternaki obrane i pokrojone w plasterki
100g groszku cukrowego
400ml bulionu warzywnego
400ml mleka kokosowego
100ml jogurtu greckiego
świeża kolendra lub mięta

Do podania:
gotowany ryż basmati
chlebki naan


Przygotowanie:
W woku lub dużym rondlu rozgrzać olej. Dodać cebulę, czosnek i imbir, smażyć kilka minut aż cebula zmięknie. W międzyczasie w moździerzu utłuc kmin, kolendrę i ziarenka ze strączków kardamonu. Przyprawy wraz z chilli dodać do cebuli. Smażyć 1 minutę aż uwolnią aromat. Do woka wrzucić warzywa (oprócz groszku) i 100g orzechów. Smażyć 5 minut. Wlać bulion i mleko kokosowe. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować bez przykrycia 30 minut. Na minutę przed końcem dodać groszek cukrowy. Ewentualnie doprawić solą, jeśli bulion był mało słony. Curry zdjąć z ognia, wmieszać jogurt. Podawać posypane świeżą kolendrą lub miętą i resztą nerkowców z dodatkiem ugotowanego ryżu i chlebków naan. Smacznego!