2014-11-13

Koktajl dyniowo - bananowy



Właśnie skończyłam przerabiać kolejną dynię. Nim się skuszę na kolejną dam parę dni wytchnienia mojemu lubemu ;) Z resztek puree, które mi zostało poczyniłam ten koktajl na mleku migdałowym, z bananem, sokiem z pomarańczy i cynamonem, słodzony syropem klonowym. Pyszny i bardzo sycący! Idealny do zabrania np. w słoiku do pracy na drugie śniadanie. Polecam!

Składniki na ok. 600ml:
1 szklanka mleka migdałowego lub innego roślinnego
1 banan pokrojony w plasterki
3/4 szklanki puree z  pieczonej dyni
sok z 1/2 pomarańczy
1/2-1 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżki syropu klonowego

Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w blenderze stojącym i porządnie zmiksować. Smacznego!

2014-11-12

Dyniowe pancakes



Podczas gdy na wielu blogach pojawiają się już przepisy na przyprawy do piernika i powoli w życie wokół wkrada się świąteczna atmosfera, u mnie wciąż jesiennie. Nie potrafię tak daleko patrzeć w przyszłość, choć wiem, że nim się obejrzę przyjdzie grudzień, a wraz z nim świąteczna gorączka. Póki co cieszę się jeszcze naszą polską jesienią. Co prawda nad morzem słońca mamy co raz mniej, ale spacery pośród mgły i żółtych liści są równie wspaniałe. Las wygląda baśniowo, a kolory wokół sprawiają, że i tak czuję jakby był słoneczny dzień :) W poprzednim poście pisałam o listopadowej depresji, którą próbuję za wszelką cenę zwalczyć. I tak właśnie się stało, że chyba mi się to udaje dzięki tym pięknym spacerom właśnie, energii czerpanej z biegania i smakowitościom w mojej kuchni. W takim zestawieniu nawet krótkie dni nie są tak bolesne. Ba, jesienią i zimą jeszcze bardziej doceniam fakt, że pracuję głównie wieczorami.
Dziś zapraszam na kolejny przepis z dynią, której bynajmniej nie mam jeszcze dosyć. Tym razem w wersji śniadaniowej, czyli pancakes, które tak uwielbiam. Smakują wyśmienicie w towarzystwie korzennych przypraw, podane z kremem waniliowo-cynamonowym i syropem klonowym. Polecam!



Składniki (dla 3-4 osób):

Pancakes:
1 szklanka puree z pieczonej dyni
1 szklanka mleka
2 jajka (osobno żółtka i białka)
3 łyżki oleju (u mnie z orzechów włoskich)
1,5 szklanki mąki (u mnie orkiszowa)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
szczypta soli
3 łyżki cukru trzcinowego

Krem:
100ml zimnej śmietanki 30%
150ml zimnego jogurtu greckiego
3 łyżki cukru pudru
ziarenka z 1/3 laski wanilii
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

+ syrop klonowy do podania



Przygotowanie:
Do jednej miski przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, przyprawami i solą. Dodać cukier i wymieszać. Do drugiej miski wlać mleko, dodać żółtka, dynię i olej. Roztrzepać rózgą. Płynne składniki przelać do suchych i wymieszać. W innej misce ubić białka na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać ją do ciasta.
Rozgrzać dużą patelnię z niewielką ilością oleju. Smażyć placki po 2-3 minuty z każdej strony.
W międzyczasie ubić śmietankę z jogurtem na puszysty krem. Pod koniec ubijania dodać wanilię, cynamon i cukier puder. 
Pancakes podawać z kremem polane syropem klonowym. Smacznego!

fot. mój D.



2014-11-05

Sernik kawowy z czekoladą




Co roku zmiana czasu z letniego na zimowy niezmiennie mnie zaskakuje. O ile przesunięcie w marcu wskazówek zegarka do przodu przychodzi mi z łatwością, bo kusi perspektywa dłuższego dnia, o tyle w październiku zawsze zapominam o ich cofnięciu. Z dnia na dzień zmrok zapada co raz wcześniej, a najgorsza jest myśl, że będzie tylko gorzej. Zwykle na początku listopada popadam w nastrój niemal depresyjny i ciężko mi wtedy zmotywować się do jakichkolwiek działań. Zawsze staram się ratować przed tym jak mogę. Wiadomo, że najlepszym ratunkiem w takich stanach jest czekolada, a w połączeniu z pobudzającą kawą działa cuda! Upiekłam z nimi sernik, dość ciężki, ale kremowy. Bardzo sycący i idealny na listopadowe dni :)


Składniki (na formę o śr. 26 cm):
(składniki powinny mieć temperaturę pokojową)

Spód:
150g podłużnych biszkoptów (jak do tiramisu)
50g gorzkiej czekolady
75g masła

Masa serowa:
1 kg trzykrotnie zmielonego tłustego twarogu
200g jogurtu typu greckiego
200g drobnego cukru
5 łyżeczek kawy w proszku
5 jajek
2 pełne łyżki mąki

Polewa:
100g gorzkiej czekolady
200g jogurtu typu greckiego


Przygotowanie:
Dno tortownicy o śr. 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wypuszczając jego końce na zewnątrz. Biszkopty zemleć w malakserze na piasek. Do rondelka włożyć masło i połamaną czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu mieszając aż się roztopią. Przelać do biszkoptów i wymieszać. Masą ciasteczkową wyłożyć spód dociskając ręką. Formę włożyć do lodówki na czas przygotowania pozostałych składników. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Na najniższej półce piekarnika ustawić naczynie z wrzącą wodą.
Kawę rozpuścić w 50 ml gorącej wody. Do misy miksera włożyć twaróg, jogurt, cukier, jajka, kawę i mąkę. Zmiksować krótko do połączenia się składników. Przelać do przygotowanej formy i piec 50 minut. Sernik powinien być ścięty, ale lekko dygoczący na środku.
W międzyczasie przygotować polewę. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, ostudzić. Wymieszać z jogurtem.
Sernik delikatnie wysunąć z piekarnika, na wierzch wylać polewę, wyrównać i piec jeszcze 10 minut.
Sernik studzić w stopniowo otwieranym piekarniku, a następnie schłodzić w lodówce najlepiej przez noc. Smacznego!


2014-10-31

Chlebek dyniowy z czekoladą i orzechami




Sezon dyniowy trwa w najlepsze, a więc i u mnie przerabianie idzie pełną parą :) Dziś zapraszam na jeden z jego efektów - chlebek dyniowy z czekoladą i orzechami włoskimi, idealny na przekąskę, ale także na śniadanie, gdyż nie jest zbyt słodki. Jak już pewnie zauważyliście ilość cukru w moich wypiekach zawsze jest dość ograniczona. Zawsze więc sugeruję dodać go więcej, jeśli wolicie bardziej słodki smak.


Składniki (forma 27x10 cm):
50 g orzechów włoskich
100 g gorzkiej czekolady
2 jajka
100 g cukru trzcinowego
75 ml oleju (użyłam oleju z orzechów włoskich)
300 g piure z pieczonej dyni
250 g mąki (u mnie orkiszowa)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli 
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
150 ml mleka


Przygotowanie:
Formę wysmarować olejem i wyłożyć papierem do pieczenia. Orzechy i czekoladę drobno posiekać. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Jajka, cukier i olej ubijać mikserem przez ok. 4 minuty na puszystą masę. Dodać dynię i krótko zmiksować. Do masy przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, solą i przyprawami, wymieszać. Następnie wlać mleko i jeszcze raz wymieszać. Na końcu dodać orzechy i czekoladę. Ciasto przelać do formy i piec 75 minut (chlebek może na wierzchu popękać). Smacznego! 


2014-10-27

Babka z nutellą i orzechami




Ciasto dla miłośników Nutelli, tych małych jak i dużych. I choć ja do nich nie należę, to upiekłam je dla ukochanego i tak jak się spodziewałam, bardzo mu smakowało. Jest proste i nie sposób go zepsuć, nawet jeśli źle się ustawi temperaturę piekarnika, o czym przekonałam się na własnej skórze :) Przepis zaczerpnęłam z książki Doroty Świątkowskiej Moje wypieki i desery, ale znacznie zmniejszyłam ilość cukru, prawie o połowę, a masło w polewie zastąpiłam śmietanką.


Składniki (forma na babkę o śr. 24 cm):

Ciasto (składniki powinny mieć temperaturę pokojową)
:
120g miękkiego masła
190g cukru (dałam 100g cukru trzcinowego)
150g Nutelli
5 jajek (osobno żółtka i białka)
3/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżka kakao
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka zmielonych orzechów laskowych
4 łyżki mleka

Polewa:
100g gorzkiej czekolady
100ml płynnej śmietanki 30%
 

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Formę do babki o średnicy 24 cm wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.
Masło utrzeć na jasną i puszystą masę. Stopniowo wsypywać cukier, dalej ucierając. Dodać Nutellę i ponownie utrzeć. Dodawać po kolei żółtka stale miksując. Następnie do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Dodać orzechy i mleko, zmiksować. W drugiej misce ubić białka na sztywną pianę. Delikatnie wmieszać ją do ciasta. Ciasto przelać do przygotowanej formy. Piec 20 minut, po czym zwiększyć temperaturę do 170 stopni i piec jeszcze 30-40 minut do suchego patyczka. Ostudzić.
Śmietankę zagotować w małym garnku, zdjąć z ognia. Dodać połamaną na kawałki czekoladę i mieszać aż się rozpuści. Polewę rozprowadzić na babce. Smacznego!


2014-10-24

Wieprzowy gulasz na cydrze z dyniowym piure + najlepsze pieczone ziemniaki


Ciężko uwierzyć, że jeszcze w niedzielę za oknem było 20 stopni, a ja spacerowałam w cienkiej koszulce. Dziś pogoda zmusiła mnie do wyciągnięcia z szafy ciepłego płaszcza :/ No cóż, nieuniknione musiało nadejść i pozostaje się tylko cieszyć, że aura i tak była dla nas do tej pory łaskawa. Wraz z silnym ochłodzeniem organizm nagle zaczął domagać się mięsa, co w moim przypadku jest raczej dość dziwne. Przygotowałam więc gulasz. Lubię gulasze za to, że właściwie robią się same, a największą naszą pracą jest krojenie. Gotują się długo, ale w tym czasie można zrobić wiele innych rzeczy w domu. Ten gulasz to zmodyfikowana przeze mnie wersja z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować. Wzbogaciłam go o piure z pieczonej dyni, które w połączeniu z cydrem dało obłędny smak. Do gulaszu podałam pieczone ziemniaki według przepisu Katie Quinn Davies z książki What Katie Ate. Są idealne! Miękkie w środku i chrupiące z zewnątrz.
Gorąco polecam to zestawienie na weekendowy obiad.


Składniki (dla 4 osób):

Gulasz:
1 łyżka oleju
2 cebule
2 marchewki
2 łodygi selera naciowego
1/2kg szynki lub łopatki wieprzowej bez kości pokrojonej w kostkę
500ml cydru
300g piure z pieczonej dyni
200g passaty pomidorowej
3 łyżeczki suszonej szałwii
sól
pieprz

Pieczone ziemniaki:
8 dużych ziemniaków
80ml oleju
posiekane igiełki z 2 gałązek rozmarynu
sól morska


Przygotowanie:
Zacząć od gulaszu. Cebulę grubo posiekać. Marchewki obrać, przekroić wzdłuż na pół i pokroić w półplasterki. Odciąć końce selera i pokroić w plastry. W brytfance lub dużej głębokiej patelni rozgrzać olej. Wrzucić warzywa i smażyć ok. 10 minut co jakiś czas mieszając. Dodać mięso, cydr, dynię, passatę i szałwię. Wszystko dokładnie wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień do minimum, przykryć pokrywką i dusić 2,5 godziny (co jakiś czas przemieszać). Po tym czasie sos powinien znacznie się zredukować, a mięso zacząć się rozpadać. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
W trakcie gotowania się gulaszu przygotować ziemniaki. Ziemniaki obrać, pokroić w ćwiartki i ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Odcedzić, przykryć pokrywką i wstrząsnąć. Piekarnik nagrzać do 220 stopni. Do blaszanego naczynia wlać olej i włożyć je do piekarnika na 10 minut. Po tym czasie temperaturę obniżyć do 200 stopni. Na blachę wyłożyć delikatnie ziemniaki, posypać je rozmarynem i piec 1 godzinę z włączonym termoobiegiem. W połowie pieczenia ziemniaki przemieszać. Podawać posypane solą morską z gulaszem. Smacznego!


2014-10-23

Muffiny na kozim jogurcie z gruszką i rozmarynem




Dziś szybki przepis na muffiny w jesiennym klimacie z gruszką i rozmarynem. Ciasto na bazie koziego jogurtu smakuje ciekawie i jest miłą odmianą. Jeśli jednak nie lubicie koziego mleka, spokojnie można zastąpić go zwykłym. Użyłam mąki orkiszowej, ale może być pszenna. Muffiny nie są zbyt słodkie i idealnie sprawdzą się jako drugie śniadanie. Standardowo już piekłam je w większych kartonowych foremkach. W tradycyjnych papilotkach wyjdzie nam ok. 12-14 muffinek.

Składniki:
250g mąki orkiszowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka mielonego kardamonu
igiełki z 1 gałązki rozmarynu drobno posiekane
100g cukru trzcinowego
2 duże jajka
100g roztopionego masła
250ml koziego jogurtu
2 twarde gruszki


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Jeśli używacie standardowych papilotek, to wyłóżcie nimi formę na muffiny.
Gruszki obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na mniejsze kawałki (ok.2cm).
Do jednej miski przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, sodą i kardamonem. Dodać cukier i wymieszać.
W drugiej misce wymieszać rózgą jajka z masłem i jogurtem.
Płynne składniki przelać do suchych i wymieszać krótko do połączenia się składników. Na koniec wmieszać gruszki i rozmaryn.
Foremki napełnić ciastem do 3/4 wysokości. Piec 20-30 minut w zależności od wielkości foremek (sprawdzić wykałaczką). Smacznego!