Placki z ziemniaków i wędzonej makreli


Wiosną i latem mam dużo większą ochotę na różnego rodzaju placki i naleśniki. Pewnie dlatego, że są lekkie i równie dobrze smakują na ciepło jak i zimno. Można też je łatwo spakować i zabrać na wycieczkę. Dzisiejsze placki są bardzo mięciutkie i delikatne. Proste składniki placków + dobre dodatki dały niezwykle ciekawe i nowe dla mnie połączenie. Smakują trochę jak rybne kotleciki, a jednak są dużo lżejsze, wręcz lekkie jak puch :-) Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że są złotym środkiem między rybnymi kotletami a puchatymi racuchami ;-) Polecam! Placki wzorowałam na przepisie z magazynu Kuchnia (8/2010), zastąpiłam wędzonego piklinga makrelą. Jako dodatek zdecydowałam się na kwaśną śmietanę z gałką muszkatołową i karmelizowaną cebulkę z przepisu na tartę ze szprotkami autorstwa Asi .


 


Składniki (na ok.15 placuszków):
1/2 kg wędzonej ryby
1/2 kg ziemniaków
1 jajko
sól 
pieprz
olej do smażenia

Dodatki:
200 g kwaśnej śmietany
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól morska
pieprz
2 średnie cebule
2 łyżki oleju
1 łyżka miodu
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka świeżego lub 1 łyżeczka suszonego tymianku


Przygotowanie:
Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Ostudzić. Rybę oczyścić z ości i obrać ze skóry. Zemleć razem z ziemniakami w maszynce lub dobrze utłuc tłuczkiem. Dodać jajko, doprawić solą i pieprzem i wyrobić na gładką masę. Mokrymi dłońmi formujemy małe placuszki i smażymy na oleju na złoto.
W międzyczasie przygotować dodatki. Śmietanę wymieszać z gałką muszkatołową, doprawić solą i pieprzem.
Na patelni rozgrzać olej.Cebulę pokroić w cienkie plasterki i smażyć na małym ogniu ok.30 minut aż się zeszkli. Pod koniec dodać miód, sok z cytryny i tymianek. Zdjąć z ognia i doprawić pieprzem. 
Placuszki podawać z dodatkami.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger