Kebaby kofta z pistacjami


Przepis pochodzi z książki Jamie Oliver w domu. Kocham tą książkę za jej rustykalny charakter  i piękne zdjęcia. Przeglądanie jej niesamowicie mnie odpręża. Zresztą w ogóle uwielbiam książki i programy Jamiego. Jego styl bycia i gotowania najbardziej odpowiada mojemu. Ma w sobie to coś, czego nie mogę znaleźć ani u Nigelli ani u Gordona.
Wracając do przepisu. Jamie pisze, że prawdziwe bliskowschodnie kebaby są bogate w aromatyczne przyprawy, orzechy i owoce. Niestety, nigdy nie dane mi było takich spróbować. Do jagnięciny dostępu też nie mam. Zastąpiłam ją wołowiną, resztę pozostawiłam bez zmian. Kebaby może nie wyglądają ładnie (pocieszam się, że u Jamiego również), ale za to jak smakują... rewelacja! Nie jadam fast foodów na mieście. Zwykle smakują plastikowo i ociekają tłuszczem. Te kebaby tylko umocniły mnie w przekonaniu, że dobrze robię. Za takie same, a nawet mniejsze pieniądze, w domu można wyczarować coś tak przepysznego i o niebo zdrowszego! Polecam!


 


Składniki (na 4 kebaby):
500 g łopatki jagnięcej, wołowej lub wieprzowej
2 czubate łyżki listków tymianku
1 płaska łyżka mielonego kuminu
1 płaska łyżka mielonego chilli
4 płaskie łyżki sumaka lub skórka otarta z 1 cytryny
sól morska
pieprz
1 duża garść łuskanych pistacji
kilka garści liści mieszanych sałat
listki oberwane z 1 małego pęczka mięty
1 czerwona cebula
1 cytryna
listki oberwane z 1 pęczka natki pietruszki (pominęłam)
oliwa extra vergine
4 tortille
4 czubate łyżki jogurtu naturalnego


Przygotowanie:
Mięso zemleć razem z tymiankiem, chilli, kuminem, sumakiem bądź skórką cytrynową i pistacjami. Doprawić solą i pieprzem. Mięso podzielić na 4 równe porcje i przygotować 4 szpadki do szaszłyków lub 4 długie wykałaczki (moczone wcześniej 30 minut w wodzie). Zwilżonymi palcami oblepiać mięsem każdą z nich. Kebaby najlepiej grillować, ja swoje piekłam pod rozgrzanym grillem w piekarniku. Nie podaję czasu pieczenia, po prostu trzeba ich doglądać (zajmie to kilka minut).
W jednej misce wymieszać sałatę z miętą, kilkoma łyżkami oliwy extra vergine i soku z cytryny. W drugiej pokrojoną w cienkie plasterki cebulę wraz z kilkoma łyżkami soku z cytryny, solą i pieprzem.
Tortillę opiec na suchej patelni bądź grillu.
Najlepiej podawać wszystko osobno, by każdy mógł nakładać sobie wedle uznania: na tortillę trochę sałaty, na nią cebulę, mięso w całości lub porwane na kawałki i jogurt naturalny. Przepysznie!

3 komentarze:

  1. Bardzo lubie przepisy Jamiego: sa proste, wykonalne i... smaczne! A ten jest na dokladke bliskowschodni, wiec w sam raz dla mnie :) Piekne zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetycznie zdjęcia! Pyszny musi być taki obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite zdjęcia...piękne kolory i pyszne jedzenie :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger