Pasta z bobu i zielonego groszku


Przepis na tą pastę znalazłam w książce Jamie Oliver w domu i choć Jamie zachęca do zrobienia jej z surowych strąków, ja się na to nie odważyłam i swoje ugotowałam. Mimo tego jest przepyszna i co najważniejsze może stanowić bazę dla wielu dań. Z podanych składników wychodzi dość pokaźna miska pasty. Wystarczy do grzanek, makaronu i np. grillowanego kurczaka. Znakomicie sprawdzi się jako farsz do pierogów po wymieszaniu z ricottą lub twarogiem. Inwencja twórcza mile widziana :-) U mnie dziś przepyszne grzanki. Z braku sera pecorino można użyć parmezanu lub innego długodojrzewającego sera.






Składniki:
Pasta:
250 g wyłuskanego ugotowanego bobu
150 g wyłuskanego ugotowanego zielonego groszku
50 g startego sera pecorino
oliwa extra vergine
sok z 1 cytryny
listki świeżej mięty
sól
pieprz

Grzanki:
kilka kromek chleba wiejskiego
1 ząbek czosnku
mozarella
oliwa extra vergine
uprażone na suchej patelni pestki słonecznika
starty ser pecorino
listki świeżej mięty
świeżo wyłuskany zielony groszek

Przygotowanie:
Do blendera wrucić bób, groszek, ser pecorino i sok z cytryny. Zmiksować dodając taką ilość oliwy, by pasta nie była ani za sucha ani zbyt rzadka oraz garść listków mięty do smaku. Na koniec doprawić solą i pieprzem.
Kromki chleba opiec na grillu. w piekarniku lub tosterze. Przekroić na pół ząbek czosnku i wysmarować nim każdą kromkę. Chleb posmarować grubą warstwą pasty, nałożyć kawałki poszarpanej mozarelli, skropić oliwą i posypać słonecznikiem, groszkiem oraz miętą.

2 komentarze:

  1. Wygląda perfekcyjnie.
    A ja, miłośniczka bobu, na pewno rozsmakowałabym się w tym zielonym smarowidełku :> Pycha!

    P.S. Piękne zdjecia!!

    OdpowiedzUsuń
  2. MOja słabość - takie zielone pasty, dipy... Ostatnio robiłam bardzo podobną, tylko bez bobu i z czosnkiem. Za to służyła ona jako - sos - do bobu właśnie!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger