Aromatyczne piersi kurczaka w sosie imbirowo-miodowym


Nie jestem typowym mięsożercą. Na co dzień rzadko jadam czerwone mięso. Nie jadam też w zasadzie kiełbas i wędlin. Przeważnie wybieram delikatny drób. By nie było nudno ciągle szukam nowych przepisów, by w prosty i ciekawy sposób urozmaicić swoje obiady. Dziś delikatna pierś kurczaka pieczona w sosie o dość zdecydowanym smaku ziół, imbiru, czosnku i sosu sojowego. Całość przełamuje słodki miód i egzotyczna sałatka z ogórków i brzoskwini. Wszystko nieźle się komponuje i wprowadza do zwykłego obiadu delikatny powiew orientu. Przepis z magazynu Kuchnia (nr 7/2007), lekko przeze mnie zmodyfikowany.


 


Składniki (dla 2 osób):
2 piersi kurczaka
2 łyżki oleju
1 łyżka posiekanej świeżej mięty lub 1 łyżeczka suszonej
1/2 łyżki posiekanego świeżego rozmarynu lub 1/2 łyżeczki suszonego
1 ząbek czosnku
2,5 cm kawałek imbiru
2 łyżki miodu
3 łyżki sosu sojowego
pieprz

Sałatka:
2 brzoskwinie
1 średniej długości ogórek
2 łyżki przecieru pomidorowego
sok z 1/4 cytryny
1 łyżeczka miodu
2 łyżki oliwy
2 łyżki koniaku lub whisky
sól
pieprz


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Piersi kurczaka umyć i osuszyć. Oprószyć pieprzem i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Zioła wymieszać z roztartym czosnkiem i startym imbirem. Wymieszać z olejem, miodem i sosem sojowym. Powstałym sosem polać kurczaka, przykryć folią aluminiową i piec 30 minut.
Przygotować sałatkę. Ogórki obrać i pokroić w kostkę. Brzoskwinie sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, wypestkować i również pokroić w kostkę. Wymieszać przecier pomidorowy z sokiem z cytryny, miodem, oliwą i alkoholem. Doprawić solą i pieprzem. Sosem polać sałatkę i wymieszać.
Upieczone piersi pokroić w plastry. Podawać z ryżem i sałatką.

3 komentarze:

  1. pyszna propozycja,zwlaszcza ta salatka mi sie bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się wpraszam! na obiad!
    taki kurczak brzmi jak bajka!



    http://www.slodkakarmel-itka.blogspot.com
    http://www.karmel-itka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. oj takiego kurczaka zjadłabym nadzwyczaj chętnie! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger