Cynamonowe ciasto z jabłkami i migdałową bezą


Kolejna propozycja na iście jesienny wypiek, głównie dla wielbicieli cynamonu. W cieście jest go sporo, ale jest to jego zaletą. Kolejną jest to, że poszczególnych warstw nie trzeba osobno podpiekać, a jabłek gotować. Ciasto jest mało pracochłonne, choć na takie nie wygląda ;-) Smakuje znakomicie! Dolna warstwa to klasyczne ciasto ucierane z dodatkiem cynamonu i amaretto, w środku surowe jabłka, następnie migdałowa beza z jeszcze większą ilością cynamonu i amaretto. Całość zwieńczona polewą z śmietanki kremówki i mascarpone. Nie może jej tu zabraknąć. Przełamuje słodycz ciasta, dodaje lekkości i wykwintnego charakteru. W oryginale do białek dodano aż 200 g cukru pudru! Ja dałam 120 g, ale z powodzeniem można jeszcze zmniejszyć jego ilość do 100 g. Koniecznie upieczcie to ciasto, może na nadchodzący weekend? :-) Przepis pochodzi z niemieckiego magazynu Lisa Kochen Backen:Sweet Dreams.




Składniki (forma o śr. 24-26 cm):
100 g miękkiego masła
100 g cukru 
2 jajka
150 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
4 łyżki amaretto
4 jabłka (użyłam szarej renety)
4 białka
120 g cukru (w oryginale 200 g!) + 2 łyżki do polewy
230 g mielonych migdałów
150 ml śmietanki kremówki (schłodzonej)
150 g mascarpone


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Tortownicę o średnicy co najmniej 24 cm wysmarować masłem i oprószyć 30 g mielonych migdałów.
Masło utrzeć z cukrem do białości, następnie dodać po kolei jajka, ubijając na kremową masę. Zmiksować z przesianą mąką, proszkiem do pieczenia, 1 łyżeczką cynamonu, solą, wanilią i 2 łyżkami amaretto. Ciasto wylać do tortownicy.
Jabłka umyć, obrać, wyciąć gniazda nasienne i pokroić na ćwiartki. Ułożyć na cieście lekko je zatapiając.
Białka ubić na sztywno, pod koniec dodawać po 1 łyżce cukier puder. Ubijać aż piana będzie lśniąca i gładka. Wymieszać ją delikatnie z pozostałymi 200 g mielonych migdałów, 2 łyżeczkami cynamonu i 2 łyżkami amaretto. Pianę wyłożyć na jabłka, przykryć tortownicę folią aluminiową i piec 70 minut. Po 45 minutach folię zdjąć i wyrzucić.
Kremówkę ubić na półsztywno i wymieszać z mascarpone, 2 łyżkami cukru pudru i 1 łyżeczką ekstraktu waniliowego. Polewą udekorować wystudzone ciasto. Wierzch posypać 1 łyżeczką pozostałego cynamonu.


8 komentarzy:

  1. Wyśmienite! właśnie taki cynamonowy wypiek-to smak jesieni;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle pyszności w jednym cieście? Jak to się tam zmieściło? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko mi się w tym cieście podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,
    nie pierwszy raz gotowałam coś z przepisu z Twojego Bloga, który zresztą bardzo mi się podoba ale to ciasto mi nie wyszło. Po pierwsze masa z masła,cukru i jajek w ogóle nie była płynna ale dość gęsta, a piszesz żeby ją przelać do formy i już wtedy coś mi nie pasowało. Po drugie w przepisie podajesz ile cynamonu i amaretto dodać ale nie piszesz jakie wartości dodajesz po kolei czy wszystko na raz na spód? czy po połowie na spód i bezę. Cisto wylądowało w piekarniku na 180 stopni i na początku wszystko ładnie wyrosło ale po odkryciu opadło i się prawie przypaliło. Beza zrobiła się dziwnie żółta i miękka??? Może ja coś źle zrobiłam może za długo w piekarniku? Nigdy bezy nie piekłam więc może ona nie powinna tak długo leżeć?
    W każdym razie Gratuluje przepisów wiele z nich jest godnych uwagi, a to ciasto jeszcze raz spróbuje upiec:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie pierwszy raz gotowałam coś korzystając z Twoich przepisów ale to ciasto zamiast na stole wylądowało w koszu. Po pierwsze masa z masła,cukru i jajek nie była płynna, ty piszesz żeby przelać ją do formy ale była zdecydowanie za gęsta jak na przelewanie...Po drugie w liście składników podajesz wielkości cynamonu i amaretto ale w przepisie nie piszesz ile z nich już dodałaś, czy wszystko poszło na spód czy część na na bezę. Cisto w piekarniku siedziało pod przykryciem i ładnie wyrosło ale po zdjęciu przykrycia opadło i się prawie nie spaliło(co było bez znaczenia bo już i tak się do niczego nie nadawało). Ja nigdy bezy nie piekłam więc nie wiem co zrobiłam źle? Może za długo, może za wysoka temp?
    W każdym razie chciałabym podejść do tego ciasta jeszcze raz może masz jakieś sugestie co by wyszło:)
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi przykro Asia,że ciasto Ci nie wyszło:( co do wartości cynamonu i amaretto faktycznie przeoczyłam i zaraz poprawię ile trzeba dac do spodu i ile do bezy,dzięki za spostrzegawczośc:) Jeśli chodzi o spód to konsystencja jest typowa dla ciasta ucieranego,nie całkiem płynna. Składniki powinny miec temp. pokojową,a masło na tyle miękkie by łatwo łączyło się z cukrem. Jajka dodajemy po kolei po każdym dokładnie miksując. Dopiero kiedy masa jest puszysta dodajemy sypkie produkty,wtedy nie wyjdzie zakalec. Co do bezy. Nie jest to typowa beza,gdyż dodajemy sporo migdałów do niej.Ma przypominac mus i byc lekko ciągnąca w środku. Kolor jest brązowy dzięki cynamonowi i migdałom. Ubitą pianę trzeba połączyc z nimi,by zachowac jak największą puszystośc. Po upieczeniu trochę opadnie,bo nie pieczemy jej do suchości. Taki jest przepis,ciasto w nim wyglądało identycznie jak moje. Jeśli beza zaczęła Ci się przypalac oznacza to,że Twój piekarnik ma większą moc.Piekarnik piekarnikowi nierówny.Piecz dłużej pod przykryciem albo całkiem zmniejsz temp. grzania. Mam nadzieję,że kolejne podejście będzie udane i nie zrazisz się do mojego bloga,a tym bardziej do pieczenia i gotowania.Pozdrawiam gorąco!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczwiście że się nie zrażę, dzięki za odpowiedz i przepraszam za podwójny komentarz:P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger