Parmezanowe paluszki z kurczaka i szybka quesadilla


Długo mnie tu nie było, za  długo. To póki co najdłuższa przerwa w blogowaniu i mam nadzieję, że się szybko nie powtórzy. No chyba, że wyjadę na jakiś piękny i niespodziewany urlop ;-) W ostatnich tygodniach mało gotowałam. Nie było czasu albo chęci. Jedno jest pewne, kiedy nie gotuję, wyparowuje ze mnie radość, a kiedy zamawiam jedzenie na wynos dopada mnie poczucie winy.  Kilka dni temu wróciłam do kuchni, a na półce pojawiły się dwie nowe książki: Apetyczna panna Dahl i 30 minut w kuchni Jamiego. Wszystko więc wraca do normy :-)
Na początek nieco spóźniony przepis. To obiad w pół godziny, który z pewnością przypadnie do gustu także dzieciom. Taki domowy fast food, ale o niebo zdrowszy. Pyszne parmezanowe paluszki są nieco podobne do nuggetsów. Zamiast smażenia w głębokim tłuszczu pieczone krótko na pergaminie, dzięki czemu są przyrumienione i ciągle soczyste. Do quesadilli można dać mniej sera, albo użyć innego mniej kalorycznego gatunku. Do podania proponuję szybki, gęsty i słodki sos pomidorowy oraz dla koloru i zdrowia zieloną sałatę. Przepisy Rachel Allen z programu Ulubione potrawy Rachel zmodyfikowane przeze mnie.


 


Składniki (dla 3 osób):
Paluszki:
2 piersi kurczaka
sól
pieprz
2 jajka
4 łyżki mąki pszennej
50 g świeżo startego parmezanu
100 g bułki tartej

Quesadilla:
2 pszenne lub kukurydziane tortille
100 g sera (u mnie cheddar i mozzarella)
garść posiekanego szczypiorku
1/2 puszki czerwonej lub czarnej fasoli (opłukanej)

Szybki sos pomidorowy:
1 łyżka oliwy
1/2 małej cebuli
250 ml passaty pomidorowej
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1 łyżeczka cukru
sól
pieprz


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni.
W pierwszej kolejności przygotować sos. W rondlu rozgrzać oliwę, zeszklić drobno posiekaną cebulę, wlać passatę i doprawić solą, pieprzem, cukrem i oregano. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu do momentu zakończenia przygotowania kurczaka i quesadilli.
Piersi kurczaka oczyścić, umyć i osuszyć. Pokroić na cienkie ok.2 cm paski. Oprószyć solą i pieprzem. W jednej misce rozmącić 2 jajka, do drugiej wsypać mąkę, w trzeciej wymieszać parmezan i bułkę tartą. Paski kurczaka maczać w jajku, obtaczać w mące, jeszcze raz w jajku i na koniec w mieszance bułki i sera. Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i skropionej oliwą. Piec 10 minut.
Dużą patelnię postawić na ogniu. Na spód położyć jedną tortillę, wyłożyć na nią ser, szczypiorek i fasolę, przykryć drugą tortillą i docisnąć. Kiedy ser zacznie się topić, a quesadilla się zrumieni od spodu, odwrócić ją na drugą stronę. Zdjąć z patelni, gdy druga strona także się zrumieni, a oba placki się skleją. Gotową quesadillę pokroić na trójkąty tak jak pizzę. Podawać od razu z paluszkami kurczaka, sosem pomidorowym i dowolną sałatą skropioną oliwą i sokiem z cytryny. Smacznego!

7 komentarzy:

  1. Wszystko cudnie pyszne musiało być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mogę się wprosić na obiad? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko wygląda fantastycznie! Pomysł świetny na spotkania ze znajomymi :)

    Zapraszam:
    www.amatorskiegotowanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystko smakowite.
    ach, jak pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie obiady są strzałem w dziesiątkę na tarczy mojego żołądka :) A quesadille najbardziej uwielbiam w takiej jarskiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger