29 kwietnia 2011

Mazurek aroniowy



Miał być różany… Kiedy Liska dodała swój mazurek różany, zakochałam się w nim od razu. A to za sprawą pięknych zdjęć i wspomnienia smaku konfitury różanej. Pamiętam wyjazdy za dziecka na wieś do mojej cioci i jej sąsiadkę, która  raczyła mnie słodkościami ze swoją konfiturą różaną. Najbardziej smakowały mi zwykłe andruty przełożone nią. Zapragnęłam znów poczuć ten smak. Zawzięłam się i odwiedziłam masę sklepów w poszukiwaniu prawdziwej konfitury z płatków róży. Niestety, jedyne co znalazłam to marmolada o smaku różanym (skład: 95%  jabłek!) i puste miejsce po niej na półce  w sklepie eko. Już chciałam zrezygnować, ale mazurek miał być, a na inny bardzo słodki i tradycyjny nie miałam ochoty. Kupiłam więc ekologiczną konfiturę z aronii i postanowiłam spróbować. No więc różany to on nie jest, ale bardzo bardzo smaczny. Lekko kwaskowaty krem, z wyraźnym maślanym smakiem i delikatnym migdałowym akcentem. Taki prawdziwy domowy smak, którego nie dostaniemy w cukierni :-) Bardzo owocne połączenie!
Co do konfitury różanej. Dalej mam na nią wielką ochotę. Już się dowiedziałam w sklepie eko kiedy będzie jej dostawa i na pewno niebawem coś z nią upiekę. A może w tym roku uda mi się zrobić własną konfiturę…to by było coś :-)


28 kwietnia 2011

Sernik kajmakowy


Święta święta i po świętach :-) Już się przyzwyczaiłam, że każde święta wycięte są u nas z życiorysu. Mi zawsze wypadnie jakaś zmiana w pracy a D. wtedy prawie z niej nie wychodzi :-( No cóż taki zawód. Mimo tego zawsze staram się stworzyć choć trochę świąteczny nastrój w domu, by nacieszyć się nim już po świętach. Były więc pomalowane jajka, wiosenne kwiaty i wypieki. Im nigdy nie mogę się oprzeć i piekę dla samego pieczenia, które niesamowicie mnie uspokaja. Tym razem wszystko zostawiłam sobie na sobotę. Spędziłam calutki dzień w kuchni. Wyszłam z niej zmęczona, ale bardzo zadowolona :-) A więc był sernik, mazurek, była też i babka. Tradycyjnie aczkolwiek w nowoczesnym wydaniu.
Nie lubię ciężkich i sypkich serników nafaszerowanych rodzynkami. Pamiętam, że zawsze wyskubywałam je z środka. Kocham za to serniki delikatne i kremowe. Musiał więc być właśnie taki. Do tej pory na każde święta piekłam sernik nowojorski, który jest moim numerem jeden. Jest po prostu idealny! Ale że lubię nowości w kuchni tym razem zdecydowałam się na inny, czyli sernik kajmakowy. Przepis stworzony osobiście przez Liskę . I tu wielkie ukłony w jej stronę. Sernik jest przepyszny! Nie za słodki, gdyż  kajmak znakomicie równoważy się z lekko słonym spodem. Obok nowojorskiego i jagodowego będzie jednym z moich ulubionych :-)


Zupa paprykowa z pomarańczą


Całkiem przyzwoita zupa, aczkolwiek marchewkowej i pieczarkowej nie przebije ;-) Mocny smak pieczonej papryki i delikatna pomarańczowa nuta. Paprykę pieczoną uwielbiam, ale chyba jednak bardziej pod postacią pesto z parmezanem i migdałami lub w kanapce z serkiem kozim i świeżą bazylią skropioną dobrą oliwą:-) W każdym bądź razie zupy złą nazwać nie można i z pewnością znajdzie swoich amatorów. Przepis z książki Pascala Brodnickiego Po prostu gotuj! część 2.


Spaghetti z pikantnym sosem


Błyskawiczny, pikantny i aromatyczny makaron z przepisu Carli Bardi z książki Makarony.


Muffinki karmelowo-bananowe



Ciężko ostatnio mi się zorganizować. Zdecydowanie doba jest za krótka :-) Chciałabym zrobić wszystko naraz. Niestety praca, w wolne dni przejażdżki rowerowe, prowadzenie domu i gotowanie jest nie do pogodzenia :-( W efekcie brak mi czasu na wykorzystanie nowych przepisów, których ilość ciągle narasta. Do tego święta zbliżają się wielkimi krokami i mimo, że jak zawsze obiecuję sobie nie ulegać tej świątecznej gorączce wyjdzie jak zawsze. Czytaj: góry jedzenia, którego nie ma kiedy zjeść, bo w święta niestety pracujemy :-( Ale trudno, nie mogę się powstrzymać :-) Będzie zatem sernik, coś drożdżowego i może kruchego. Poza słodkościami stawiam na jajka i sałatki. Żadnych ciężkich mięs i kiełbas!
Póki co kolejne muffinki, które bardzo nam smakowały. Delikatnie karmelowe, nie za słodkie.  Znów je spakowaliśmy do pudełka i ruszyliśmy na małą wycieczkę rowerową. Tym razem zamiast szumu wody słuchaliśmy śpiewu ptaków w ich małym rezerwacie na wyspie Karsibórz. Słońce, błękitne niebo, otulający ciepły wiatr i ten cudowny śpiew… ach, czego więcej chcieć od życia? :-)
Przepis cytuję za Liską .


Tarta z kardamonem i białą czekoladą



Nie chcę nawet myśleć o tym ile ta tarta ma kalorii! Składniki mówią same za siebie. Ale to nieważne! Naprawdę warto jej spróbować. Jest to jedno z lepszych połączeń smakowych jakich próbowałam. Nie wszystkim jednak będzie ona smakować. Tylko miłośnikom kardamonu. Ja do takich należę. Za białą czekoladą w wypiekach przepadam już mniej, ale to właśnie jej połączenie z kardamonem tak mnie urzekło. Moim zdaniem smak nie do podrobienia ani zastąpienia żadnym substytutem. Przepis znalazłam na blogu www.ginwkuchni.blogspot.com. Jedyne do czego bym się może przyczepiła to spód, który jest lekko gliniasty, a wolałabym bardziej kruchy. Myślę, że spokojnie można zastąpić go innym, przez nas już sprawdzonym.


Mauryjskie kebaby



Mauryjskie kebaby czyli pinchitos morunos, to kolejny przepis z książki Elisabeth Luard Kuchnia hiszpańska i portugalska. Książki, którą już przeczytałam od deski do deski. Powoli będą wchodziły w życie przepisy z niej. Zaraz się zabieram za Kuchnię francuską. Obie książki są przepięknie wydane. I co najważniejsze oprócz przepisów zawarte są w nich opisy poszczególnych regionów, zwyczajów i historii jedzenia. Do tego cudowne fotografie potraw i krajobrazów. Po przeczytaniu kuchni hiszpańskiej czułam się jakbym wróciła z dalekiej i bardzo interesującej podróży. Żałuję tylko, że nie ukazały się w podobnym wydaniu inne kuchnie :-)
Wracając do przepisu. W Hiszpanii kebaby te podaje się z pajdą wiejskiego chleba. Ja zdecydowałam się na ziemniaczane placuszki z marchewką z przepisu Asi . Kminek w mięsie i cynamon w plackach zaowocowały udanym duetem, a ser kozi tylko dopełnił smaku. Obiad bardzo nam smakował i na pewno będziemy do niego wracać.


Zupa krem pieczarkowa z estragonem



To następna zupa po marchewkowej, która zachwyciła mnie od pierwszej łyżki! Jest bardzo gęsta i subtelna w smaku. Zjadłam 2 miski naraz i najchętniej bym na tym nie poprzestała :-) Zupa wchodzi na stałe do mojego menu. Przepis znaleziony u Asi . Asia namawia by spróbować zdobyć świeży estragon. Niestety mi się to nie udało, dałam suszony. Mimo tego wyraźnie wyczuwałam jego smak. I faktycznie idealnie pasuje do pieczarek. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się kupić i spróbuję ze świeżym. Jeśli zupa może być jeszcze lepsza, to będzie to już prawdziwe mistrzostwo!


Penne z pomidorami i serem kozim


Wiele nie trzeba pisać. Lekki i kremowy makaron dla wielbicieli wyrazistego smaku sera koziego. Tu przełamanego słodyczą koktajlowych pomidorków. Kolejny przepis z rewelacyjnej książki Carli Bardi Makarony.


Muffinki migdałowe z suszoną morelą


W minioną niedzielę przywitała nas piękna wiosenna pogoda. Mimo „posobotniego zmęczenia” wstałam rano, upiekłam muffinki, wsiedliśmy na rower i nie było nas cały dzień. Cudownie było wcinać babeczki siedząc na kamieniu nad wodą, wpatrując się w nią, myśląc już o kołysaniu na falach, o zapachu morskiej wody,o porankach i wieczorach, które biegną zupełnie innym rytmem niż na co dzień. Na jachcie zapominam o wszystkich problemach, wyciszam się i czuję się wolna. Ach… już za miesiąc znów pożeglujemy! :-)
Co do muffinek, są zupełnie inne niż wszystkie. Praktycznie bez tłuszczu, wilgotne, zwarte i bardzo pożywne. Kolejny przepis na babeczki z bloga Dorotus . Czas na inne, w tym moje ulubione miętowe i śmietankowe, ale to niebawem. Dorota dała do środka suszone figi, ja morele, ale mogą być dowolne suszone owoce.


Wątróbki w sosie winno-śmietanowym



Staram się przynajmniej raz w tygodniu wprowadzać wątróbkę do naszej diety. Naprawdę działa cuda z naszymi czerwonymi krwinkami! Niestety zawiera dużo cholesterolu, zatem jedzenie jej raz w tygodniu jest najbardziej optymalne. Dopiero niedawno odkryłam inne możliwości jej podania, o czym pisałam w pierwszym wpisie z nią w roli głównej. Na swoją kolej czeka jeszcze kilka ciekawych przepisów. Korzystam też z tych na inne podroby, zamieniając je na wątróbkę :-) To jest właśnie taki przepis. W oryginale użyto żołądków, dla mnie nie do przyjęcia. Danie naprawdę smaczne, z wyraźnie wyczuwalnym aromatem wina i słonawym smakiem dzięki kaparom. Przepis pochodzi z książeczki Smakowite potrawy z kurczaków.


Hiszpańskie klopsiki w sosie pomidorowym


Dziś zliczyłam 7 zaległych przepisów do wpisów z ostatnich dni. Trzeba to nadrobić :-) Najpierw pierwszy wykorzystany przeze mnie przepis z książki Elisabeth Luard Kuchnia hiszpańska i portugalska, o której już pisałam. Nie jestem zadowolona ze zdjęć, ale sam przepis mnie nie zawiódł i wart jest polecenia. Nie są to zwykłe klopsiki w sosie pomidorowym jakie znamy. Dodatek aromatycznych przypraw zupełnie je odmienia. Feeria smaków przeniosła mnie myślami do słonecznej Hiszpanii ;-)
Jak pisze Elisabeth jest to przepis miejskiej biedoty. Do przyrządzenia tej potrawy używa się kawałków gorszego mięsa. Można wybrać jagnięcinę lub wołowinę, ale najczęściej wykorzystuje się wieprzowinę.


Muffinki orzechowe z dżemem śliwkowym


Przyszedł sezon muffinkowy!:-) Babeczki to chyba najbardziej wdzięczny smakołyk piknikowo-wycieczkowy. O tej porze roku, kiedy dużo jeździmy na rowerze i spędzamy czas w miarę aktywnie na świeżym powietrzu, robię ich sporo. Liczy się tu dla mnie czas przygotowania, ale i to, jak łatwo się je pakuje na drogę. W muffinkę można włożyć praktycznie wszystko :-) Na każdym blogu kulinarnym jest mnóstwo podobnych przepisów na nie. Będą i u mnie, by mieć je pod ręką na własnym podwórku :-) To kolejny przepis, który zapożyczyłam od Dorotus. W oryginale użyto dżemu śliwkowego, Dorota dała powidła, a ja swoją własną marmoladę śliwkową z czekoladą. Okazało się to strzałem w 10. Marmolada smakuje jak cukierkowe śliwki w czekoladzie. Z orzechami laskowymi współgrała znakomicie. Stąd moje pomysły: można użyć dżemu śliwkowego i dodatkowo wrzucić do muffinki małą kostkę gorzkiej czekolady lub też poprostu zamiast dżemu dać cukierka :-)
Akurat skończyły mi się papilotki, więc zastąpiłam je kwadratami wyciętymi z papieru do pieczenia. Tak awaryjnie, bo dziś dotarła do mnie przesyłka z nowymi, pięknymi i bardzo kolorowymi papilotkami. Nie ma wyboru, trzeba je wykorzystać!


Kuskus po marokańsku z rybą i krewetkami


Proste, błyskawiczne danie jednogarnkowe. Obiad był gotowy dosłownie w 12 minut. Rewelacja! Z podanych składników wychodzi duża micha dla 2 osób, z której najemy się do syta. Użyłam łososia i krewetek koktajlowych, bo akurat to miałam pod ręką, ale przepis jest dobrą bazą do eksperymentów. Można zmieniać ryby, owoce morza, a nawet zastąpić je szynką, dodać ser itp. Polecam na szybki obiad lub nagły głód:-) Przepis z książki Każdy może gotować Jamiego Olivera.


Tagliatelle marinara


Od pewnego czasu staram się oswajać z owocami morza. Do tej pory nie jadałam żadnych poza rybami. Przyznam, że jeszcze chwilę to potrwa. Póki co muszę jeść z zamkniętymi oczami, by nie widzieć co mam na talerzu ;-) O ile smak jak najbardziej mi pasuje, o tyle widok małży czy krewetki powoduje u mnie dreszcze. Mam nadzieję, że nadejdzie chwila, kiedy nie będę miała żadnych oporów :-) Wersja znacznie uproszczona, ale bazująca na przepisie z książki Carli Bardi Makarony. Podaję ze zmianami.



Kurczak z orzechami i imbirem



Tym razem trochę orientu. Proste i szybkie danie, niezwykle aromatyczne. Dla tych, którzy nie mają pod ręką poszczególnych składników niestety nie najtańsze. Myślę jednak, że warto się w nie zaopatrzyć, bo wystarczą na długo. Trzeba dobrze wyczuć moment usmażenia kurczaka, by go nie przesuszyć. Pamiętam początki mojego gotowania, kiedy trzymałam kurczaka niemiłosiernie długo na patelni na wszelki wypadek, by nie okazał się surowy. W efekcie filet zawsze smakował jak podeszwa. Kurczak powinien być mięciutki i delikatny. Przepis pochodzi z dawno przeze mnie zapomnianej książeczki Smakowite potrawy z kurczaków.


Milk tart


Po niezbyt udanej tarcie limonkowej ta sprawiła, iż powróciła moja miłość do tart. Dla mnie to ideał, choć ktoś inny może powiedzieć, że to tylko kruche ciasto z budyniem. Przede wszystkim tarta nie jest słodka – to ogromny plus. Poza tym uwielbiam  połączenie kruchego ciasta z delikatnym i lekkim kremem. Wykończenie tarty cynamonem daje jej mocny aromatyczny akcent. Przepis znalazłam u Liski na http://whiteplate.blogspot.com/2007/09/milk-tart.html. Przyznam, że po przeczytaniu wpisu Liski miałam mieszane uczucia. Byłam pewna, że nic z tego nie wyjdzie. Poszłam jednak za radą i zwiększyłam ilość mąki w kremie i wszystko poszło jak trzeba.


Łosoś w sezamie na hummusie

Tak się złożyło, że od dłuższego czasu zalegał u mnie na półce hummus i nie bardzo wiedziałam co z nim zrobić. Znalazła się zatem okazja, by go zużyć :-) Zrezygnowałam więc z samodzielnego robienia pasty z ciecierzycy. Hummus trafił mi się bardzo dobry, tzn. bez żadnych „witamin z grupy E”, nie mam więc wyrzutów sumienia, że poszłam na skróty. Obiad bardzo nam smakował. Zdrowy, lekki i szybki w przygotowaniu.
Przepis podaję za Asią razem ze składnikami na pastę.


Pennette z szynką i groszkiem


W ostatnich dniach ciężko jest mi się oderwać od książki Kuchnia hiszpańska i portugalska autorstwa Elisabeth Luard. Jestem oczarowana opisami i ilustracjami. Ta kuchnia trafia do mnie. Pełno w niej papryki, cynamonu, migdałów i czosnku, więc musi być pysznie! Zamówiłam już na Allegro pimentón – hiszpańską paprykę, która jest składnikiem większości potraw. Już nie mogę się doczekać odkrywania tych nowych smaków. A na półce czekają jeszcze 3 nowe książki:  m.in. kuchnia włoska i żydowska. A wszystkie udało mi się kupić w promocji, więc jestem wniebowzięta.
Póki co kilka zaległych przepisów.
Makarony jadamy przynajmniej 2 razy w tygodniu. Często brak mi czasu na pracochłonne obiady, więc makaron jest idealny. Szczególnie teraz, gdy przyszła wiosna i wolę spędzać czas na dworze aniżeli w kuchni :-) Na szczęście można wyczarować wiele dobrego w czasie krótszym niż 30 minut. To danie jest bardzo wiosenne dzięki zielonemu groszkowi i orzeźwiającej mięcie. Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować.


LEB-I DERYA Wątróbki z kminkiem i papryką


W ramach uzupełniania żelaza kolejny obiad z wątróbką. Danie pochodzi z kuchni tureckiej i dostosowałam je do polskich warunków, tj. zamiast wątroby baraniej użyłam kurzej. Nie prezentuje się zbyt pięknie. Do tego moje zdjęcie nie jest dobrej jakości, niestety wykonywane przy sztucznym świetle :-(  Zdecydowałam się jednak zamieścić przepis, gdyż smak rekompensuje wszystkie braki. Nie sądziłam, że kminek może dać tyle aromatu i tak zmienić walory smakowe zwykłej wątróbki. Już sama nie mogę się zdecydować, które danie smakowało mi bardziej, wątróbki z żurawiną czy te. Z pewnością są zupełnie różne, ale oba wspaniałe. Warto spróbować! Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia (9/2010).


Tarta limonkowa z żurawiną


Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia (9/2010). Wypróbowany, ale jak dla mnie do zmiany. Po pierwsze zmniejszyłabym ilość cukru co najmniej o 50 g. Dla mnie tarta była za słodka. Wydaje mi się, że ciasto z limonką powinno być bardziej wytrawne aniżeli słodkie. Poza tym, tak jak uwielbiam żurawinę w daniach obiadowych, tak w wypiekach chyba raczej nie bardzo. Przypomina mi wtedy za bardzo rodzynkę, której nie lubię :-) Myślę, że tarta z samą masą limonkową i ograniczoną ilością cukru byłaby boska, a w takiej postaci jest tylko przyzwoita. No, ale to kwestia gustu.


Kurczak z pomidorami,morelami i imbirem



Bardzo rozgrzewające danie dzięki chilli i imbirowi. Szybkie w przygotowaniu i naprawdę smaczne. Do tego jest dość lekkie. Kurczak jest bardzo delikatny i miękki. Miła odmiana dla tradycyjnego gulaszu. Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia (3/2010).


Zupa z cykorii z orzechami i gorgonzolą



Cykoria zawsze urzeka mnie swoim wyglądem, ląduje w koszyku, a potem kończy z vinegretem jako dodatek do obiadu. Tym razem postanowiłam to zmienić i spróbować zrobić z nią coś nowego. Efekt…hmm… Napiszę tak, dla mnie zupa była zjadliwa, jednak mnie nie urzekła i o dokładkę bym nie poprosiła. Natomiast mojemu D. już smakowała. Trzeba bardzo lubić gorgonzolę, żeby  zupa ta przypadła nam do gustu albo dodać jej mniej. Przepis podaję, bo mimo wszystko jest dość ciekawy i być może znajdzie swoich zwolenników :-) Pochodzi z książki Pascala Brodnickiego Po prostu gotuj! część 2.


Ciasto marchewkowe z kremem mascarpone



Kiedyś podchodziłam sceptycznie do wypieków z marchewką, no bo jak to, warzywo w słodkim cieście? Jak się okazuje, nie dość, że marchewki nie widać i nie czuć, to ciasto takie jest wprost przepyszne! Dzięki niej jest odpowiednio wilgotne,  przyprawy sprawiają, że jest niezwykle aromatyczne, a polewa to zwieńczenie, jak wisienka na torcie ;-) Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera Gotuj z Oliverem.


Wątróbki z żurawiną w sosie balsamicznym


Nasz dzisiejszy obiad był prawdziwą bombą witaminową. Wątróbka jest bogatym źródłem żelaza, witamin B9 i B12 odpowiedzialnych za produkcję czerwonych krwinek, a także witaminy A poprawiającej wzrok.  Żurawina zawiera dużo błonnika i witaminy C. Natomiast kasza gryczana białka, związków mineralnych: żelaza, wapnia, potasu, fosforu i miedzi oraz witaminy z grupy B. Wątróbkę zwykle jadałam pod jedną postacią: z ziemniakami, pod grubą pierzynką smażonej cebuli i z obowiązkowym ogórkiem kiszonym. Oczywiście to jest klasyka i przyznam, że ją uwielbiam. Niestety taki obiad często kończy się bólem brzucha i niestrawnością. Ten przepis jest zupełnie inny. Mimo cebuli danie to jest naprawdę lekkie. Aż dziw bierze, ale znalazłam go w gazecie zupełnie niekulinarnej, a mianowicie w magazynie In Style (Luty 2010). Bardzo mnie zainteresował, wyrwałam kartkę z gazety  i gdzieś odłożyłam.  Znalazłam ją dziś po ponad roku :-) Właściwie przepis mnie niejako zainspirował, mocno go zmieniłam.  Nie wiem jak oryginał, ale moja wersja wyszła pyszna! Niebanalny smak słodko-kwaśny i aromat tymianku zupełnie odmieniają pospolitą i tanią wątróbkę, dodając jej wyrafinowania i klasy ;-)


Muffinki czekoladowe z wiśniami



Dziś był jeden z tych dni, kiedy się obudziłam i zapragnęłam zrobić muffinki, najlepiej czekoladowe. Szybka robota i kupa radości! Upewniłam się, że w lodówce mam jogurt naturalny, bo czekolada jest zawsze :-) A że w zamrażalniku ostała się dokładnie ostatnia szklanka wiśni, to w ramach ekonomicznego gospodarowania padło na te babeczki. Muffinki jak to muffinki, błyskawiczne w przygotowaniu, idealne na niedzielny spacer, co też uczyniłam :-) A połączenie wiśni i czekolady jak zawsze trafione! No i co najważniejsze mój D. był bardzo usatysfakcjonowany, jak zawsze kiedy są muffinki :-) Przepis pochodzi z bloga Dorotus http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Muffiny-mocno-czekoladowe-z-wisniami.html


Korzenna zupa marchewkowa


Uwielbiam zupy kremy! Jest tak od dziecka i zup z kawałkami raczej nie jadam :-) Ta mnie zachwyciła i jest jedną z lepszych jakie jadłam. Bardzo rozgrzewająca, z intensywnym smakiem imbiru i cytrusową nutą. Zrobiłam z połowy porcji tylko na spróbowanie i już po jednej łyżce tego żałowałam. Tak mi smakowała! Na pewno zrobię ją jeszcze nie raz! Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia (10/2010). Do zupy podałam bułeczki z dynią i masłem czosnkowym. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby też dodanie do niej lekko podprażonych ziaren dyni.


Tarta z truskawkami i mascarpone


Bajeczna tarta! Nie dość, że pięknie się prezentuje, to jest też niebiańsko pyszna! Idealna dla mnie, bo jestem miłośniczką tart i truskawek. Poza tym jedliśmy ją w zimny deszczowy marcowy dzień, co dało nam powiew prawdziwego lata :-) O tej porze roku oczywiście truskawki polskiej nie uraczymy, ale gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Jeśli kupuję truskawki z importu, to tylko z Hiszpanii. Trafiły mi się piękne, dorodne, pachnące i słodziutkie zupełnie jak nasze polskie :-) Szerokim łukiem omijam truskawki z Maroka. Praktycznie zawsze nie pachną truskawką i są jałowe w smaku. Przepis pochodzi z http://www.kwestiasmaku.com/desery/tarty/tarta_z_truskawkami/przepis.html .W oryginalnym przepisie truskawki wymieszane są z malinową konfiturą i słodkim cherry. Z braku składników wprowadziłam swoje modyfikacje. Przepis podaję więc ze swoimi zmianami.


Owsianka z bananami i cynamonem


Kolejny znakomity pomysł na zdrowe i pożywne śniadanie w kilka minut. Kolejny przepis z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować. Uwielbiam ją! Jamie pokazuje w niej jak urozmaicić proste codzienne potrawy w łatwy i szybki sposób. Idealna książka dla początkujących „kucharzy” :-) Wracając do owsianki. Nie jadłam jej lata. Pamiętam ją z dzieciństwa jako gęstą papkę bez smaku. Przyznam, że sama raczej bym nie wpadła na pomysł, by dodać do niej owoce i przyprawy. Dziś spróbowałam tej z bananami i już nie mogę się doczekać, by poszaleć z sezonowymi owocami: truskawkami, malinami, jagodami, itp.  Owsianka jest pyszna i baaaardzo syta. Zaspokaja głód na dobrych kilka godzin.


Granola


Zawsze wydawało mi się, że przygotowanie domowej granoli jest pracochłonne, a efekt nie wart zachodu. W końcu w sklepach jest taki duży wybór musli. Oczywiście myślałam tak dopóki nie spróbowałam. Okazuje się, że zrobienie granoli jest banalne i trwa 30 minut. Odkąd pierwszy raz ją zrobiłam, przygotowuję następną jak tylko puszka robi się pusta. Taka granola nie jest tak trwała jak ta ze sklepu, ale o niebo lepsza. Poza tym możemy dowolnie modyfikować składniki, sprawiając, że znajdą się w niej tylko te, które naprawdę lubimy. Przepis na tą granolę pochodzi z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować. Polecam również inne suszone owoce jak: truskawki, wiśnie i jagody, a także dodanie do granoli posiekanej ulubionej czekolady :-)


Błyskawiczny deser: herbatniki+truskawki+mascarpone



Miałam ochotę na coś słodkiego zaraz, natychmiast. Pomyślałam o muffinkach, ale to jednak zawsze minimum 30 minut roboty. Przejrzałam pobieżnie ulubione blogi. Spodobały mi się serniczki w szklankach u Dorotus, ale nie miałam potrzebnych składników, więc zmieniłam na to co miałam. Wyszło szybko, pysznie i syto! :-)


Szarlotka razowa



Uwielbiam wypieki na mące razowej! Z pewnością w dużej części dlatego, że razowy=zdrowy :-) Nie wiem jak to jest z kalorycznością, ale na pewno taka szarlotka zostanie lepiej przyswojona przez nasz organizm. Mąka razowa, miód, brązowy cukier, orzechy i jabłka – składniki mówią same za siebie! Bardzo mi smakowała ta szarlotka, choć nie pogardzę od czasu do czasu tradycyjną, wszystko zależy od nastroju :-) Niestety nie miałam szarej renety, moje jabłka puściły dużo soku przez co wyszła aż za bardzo wilgotna, więc na pewno powtórzę ją kolejnej jesieni. Pominęłam też rodzynki, bo ich nie lubię, jednak następnym razem dodam suszoną żurawinę. Przepis podaję z drobnymi zmianami za Asią z http://www.kwestiasmaku.com/desery/ciasta/szarlotka_razowa/przepis.html :


Tureckie klopsiki z miętowym jogurtem


W oryginalnym przepisie wykorzystano jagnięcinę. Niestety w mieście, w którym mieszkam nie mam do niej dostępu, nad czym głęboko ubolewam. Nie znaczy to jednak, że nie mogę eksperymentować, zastępując nieosiągalne składniki tym, co mam pod ręką :-) Tak też zrobiłam w tym wypadku. Zastąpiłam jagnięcinę mięsem z indyka. Z pewnością mocno sponiewierało to oryginalny przepis i z tureckim ma niewiele wspólnego, ale cóż… liczy się efekt, a ten mnie bardzo zadowolił :-) Znakomita alternatywa dla zwykłych klopsików, dająca lekki powiew orientu;-) Przepis pochodzi z magazynu Kuchnia ( nr 8/2010).


27 kwietnia 2011

Sernik jagodowy


Jeden z moich ulubionych serników! Zdecydowanie dla miłośników jagód. Niezwykle kremowy, rozpływający się w ustach. Idealny! No i ten kolor! Zachwycający! Robiłam z mrożonych jagód, ale na pewno powtórzę nie raz w sezonie jagodowym :-) Przepis znalazłam u  Dorotus po długich poszukiwaniach idealnego jagodowego ciasta. A że kocham serniki, to zakochałam się w nim od razu! Dorotus użyła borówki amerykańskiej, ale jak sama napisała, żałuje, że nie mogła wypróbować polskiej leśnej jagody. Moim zdaniem, z borówką sernik nie byłby tak zachwycający wizualnie i brakowałoby mu tej wyrazistości w smaku.


Tagliatelle z wędzonym łososiem i groszkiem


Dania z makaronu zawsze mnie ratują, gdy zależy mi na czasie i obiedzie gotowym w 30 minut. Zawsze mam w lodówce składniki, z których można można wyczarować pyszną pastę pod wieloma postaciami. Należą do nich m.in. : wędzony łosoś, śmietanka kremowa, tuńczyk w puszce, pomidory w puszce i passata pomidorowa. W kolejnych wpisach podam moje ulubione przepisy na makarony z tymi składnikami. Ten pochodzi z książki Makarony autorstwa Carli Bardi.