Sernik różany na kruchym spodzie




 Sernik ten powstał pod wpływem zachwytu nad tymi tarteletkami z kremem różanym. Jak tylko ich spróbowałam, wiedziałam, że prędzej czy później upiekę też sernik różany. Chciałam, żeby był zdecydowany w smaku, ale delikatny. Zdecydowałam się więc dodać do masy płatki róży w cukrze. Trochę miałam obawy czy wszystko wyjdzie, na szczęście bezpodstawnie. Sernik gościł u mnie na stole wielkanocnym jako wypadowa mazurka różanego i ulubionego kremowego sernika. Jak dla mnie wyszedł idealny: bardzo kremowy, nienatarczywie różany, niezbyt słodki, z kontrastującym zdecydowanie kardamonowym kruchym spodem, zwieńczony delikatną warstwą z kwaśnej śmietany. Przepyszny! Polecam gorąco na każdą okazję :-)
Z umieszczeniem przepisu na blogu zwlekałam długo, bo chociaż sernik jest pyszny przeszedł w trakcie zdjęć małą katastrofę ;-) Na własnej skórze przekonałam się czym grozi pośpiech i nieostrożność w trakcie "sesji" :-( Sernik przewrócił się z wielkim hukiem razem z paterą, na szczęście na blat, a nie na podłogę. Niestety bardzo ucierpiał, popękał, gładka warstwa śmietany przestała być gładka. Starałam się zakamuflować niedoskonałości jak tylko mogłam, stąd między innymi rozsypane na serniku płatki róży :-) Umieszczam go na blogu, bo naprawdę jest pyszny i wyjątkowy, a więc warto podzielić się przepisem. Jeszcze raz polecam!




Składniki (na tortownicę o śr. 25cm):
Spód:
90 g masła
50 g cukru
1 jajko 
220 g mąki
1 łyżeczka zmielonego kardamonu
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
1 kg tłustego zmielonego sera na serniki
200 g płatków róży w cukrze (np. firmy Polska Róża)
50 g cukru
6 jajek

Warstwa śmietanowa:
500 g kwaśnej śmietany
4 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego


Przygotowanie:
Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając boki papieru na zewnątrz.
Wszystkie składniki spodu zagnieść ręką lub mieszadłem miksera w gładkie ciasto. Wylepić nim spód formy, dociskając je do dna. Podziurawić widelcem i schłodzić w lodówce przez 30 minut. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180 stopni. Na najniższej półce piekarnika ustawić naczynie żaroodporne z wrzącą wodą.
Składniki masy serowej zmiksować krótko razem, nie napowietrzając zbytnio masy. Powinny mieć temperaturę pokojową.
Wyjąć schłodzone ciasto z lodówki. Wyłożyć na nie papier do pieczenia i obciążyć np. suchą fasolą. Piec 15 minut, następnie usunąć obciążenie i piec jeszcze ok. 15 minut do uzyskania lekko złotego koloru. Ostudzić.
Na upieczony spód wylać masę serową. Piec 45 minut. W międzyczasie zmiksować śmietanę z cukrem pudrem i wanilią. Po 45 minutach wysunąć sernik z piekarnika, wylać na niego delikatnie śmietanę i piec jeszcze 10 minut. Nie dłużej, bo śmietana się zetnie! Sernika nie pieczemy też do suchego patyczka, w środku powinien być wiotki. Należy go schłodzić do temperatury pokojowej, a następnie najlepiej przez całą noc w lodówce. Dla zaoszczędzenia czasu spód można upiec dzień wcześniej. Smacznego!



27 komentarzy:

  1. Wspaniały! Wygląda niesamowicie! Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  2. po wypadku wygląda pieknie :))) super zdjęcia a taki serniczek musi byc pyszny!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak wygląda wspaniale. Mam właśnie w zapasie parę domowych słoiczków róży i nie miałam pomysłu co z nimi zrobić. Moja mama uwielbia różany smak, to może pokuszę się na to na dzień matki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię różane desery. Musi być pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dobrze,że sernik uratowany! Wygląda tak delikatnie i eterycznie...pasuje do ślubnych przyjęć!

    OdpowiedzUsuń
  6. różanego sernika nie miałam jeszcze nigdy okazji próbować... ale z pewnością ma boski smak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda naprawdę rewelacyjnie! Całe szczęście, że nic się z nim nie stało :P

    Zapraszam do sernikowego konkursu!
    http://aromatyczneinspiracje.blogspot.com/2012/04/konkurs-sernikowo.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda przefantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Obłędnie wygląda, ciekawy pomysł z ta dekoracją różaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. choć na różą nie przepadam, ten sernik wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny, taki eteryczny, zmysłowy i na pewno świetnie smakuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Katastrofa zaowocowała piękną stylizacją :) Z płatkami wygląda tak leciutko i pachnąco. Piękny sernik i zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie podany i skutków katastrofy w ogóle nie widać:)
    ps. Ładna zastawa!

    OdpowiedzUsuń
  14. A jaką średnicę ma tortownica?

    OdpowiedzUsuń
  15. w przepisie jest kwaśna śmietana - tzn 18% czy taka się ubije? Czy może to ma być 30%, ale takiej kwaśnej nie widziałam... proszę o podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o gęstą kwaśną śmietanę 18%, taką w kubeczku. Śmietany nie ubijamy jak kremówki, nie zwiększy swojej objętości. Miksujemy po to, żeby dobrze połączyła się z cukrem. Aby śmietanowa warstwa po upieczeniu była kremowa nie można piec sernika z nią nie dłużej niż 10 minut, inaczej się zetnie. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Miało być oczywiście "przed 30% stką" a nie tak jak napisałam - przed 18% 😉

      Usuń
  16. Dziękuję bardzo :-) Uratowała Pani mój świąteczny sernik przed 18% nastką ;-) Pozdrawiam Życzę wesołych świąt🐣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również życzę spokojnych i rodzinnych świąt :)

      Usuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger