Tartaletki z kremem bananowo-karmelowym




Nie pytajcie ile kalorii ma jedna tartaletka ;-) Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam taką bombę kaloryczną! A może po prostu nie zdawałam sobie sprawy. W każdym bądź razie w tym przepisie podano kaloryczność i aż mnie w sercu zakuło :-) Pokusiłam się jednak o ich zrobienie, bo łakomstwo zwyciężyło. I napiszę jedno: naprawdę było warto! Kruche ciasto i pyszne nadzienie bananowo-karmelowe pod grubą warstwą bitej śmietany, są rewelacyjne! 
Postanowiłam ambitnie trzymać się przepisu i wykonać masę kajmakową sama, przez co w połowie przeklinałam niesamowicie tę decyzję i miałam ochotę się poddać. Najpierw znużyło mnie długie stanie nad garnkiem i mieszanie, mieszanie, mieszanie. Gdy masa w końcu była odpowiednio gęsta co zrobiłam? Pozwoliłam jej wystygnąć. No i co? No i krówka! Stała się jedną wielką krówką, nie nadającą się do wymieszania z bananami. Sytuację ratowałam miksując ją z puree bananowym w kąpieli wodnej. Uff udało się :-) Osobom pragnącym iść na skróty proponuję ugotowanie dzień wcześniej puszki słodzonego mleka skondensowanego, a jeszcze bardziej leniwym użycie gotowej masy krówkowej.
I jeszcze raz to powtórzę: naprawdę warto je zrobić! Ja zabrałam je w gości. Gospodarzom smakowały. I to jest najlepsza nagroda za trud włożony w ich przygotowanie :-) Tym bardziej, że Pan Domu odwdzięczył się samodzielnie złowioną i uwędzoną trocią! To był pyszny wieczór! :-)
Przepis na tartaletki z magazynu Lisa Kochen&Backen Sweet Dreams: Winterzeit.




Składniki (na 6 sztuk):

Ciasto kruche:
250 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
50 g drobnego cukru
Nadzienie:
175 g cukru
250 g płynnej śmietanki kremowej 30%
3 duże banany

Do dekoracji:
50 g orzechów pekan lub włoskich
250 g płynnej śmietanki kremowej 30%
1 łyżka cukru pudru
 wiórki białej czekolady


Przygotowanie:
Mąkę przesiać do miski, wymieszać z cukrem. Dodać pokrojone na kawałki masło. Ciasto wyrobić ręką lub mieszadłem miksera do postaci grubej kruszonki. Następnie zagnieść szybko ciasto w kulę (w razie trudności można dodać 2 łyżki lodowatej wody). Ciasto podzielić na 6 części. Każdą wylepić foremki do tartaletek o średnicy ok. 11-12 cm. Podziurawić spody ciasta widelcem i wstawić do zamrażalnika na ok. 30 minut. Wolę chłodzić kruche ciasto w zamrażalniku, jest wtedy mniejsze ryzyko, że brzegi ciasta obkurczą się w czasie pieczenia.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 180 stopni. 
Schłodzone tartaletki przykryć kawałkami papieru do pieczenia i obciążyć np. suchą fasolą. Piec 20 minut, zdjąć papier i podpiec jeszcze 5 minut do zrumienienia. Wystudzić.
Przygotować kajmak. W rondlu z grubym dnem skarmelizować cukier. Kiedy będzie płynny i gładki stopniowo dodawać kremówkę szybko mieszając. Całość gotować na małym ogniu, mieszając co chwilę aż masa będzie dość gęsta (podobna do dulce de leche). Niestety nie podam ile czasu to potrwa, bo go nie zmierzyłam. Ale na pewno nie krócej niż 30-40 minut.
W międzyczasie obrać banany, pokroić je w plastry i zmiksować blenderem na puree.
Gotowy kajmak wymieszać z bananami (nie pozwólcie jej ostygnąć!). Masą napełnić tartaletki. Na wierzchu ułożyć po 4 połówki orzechów. Schłodzić je w lodówce przynajmniej przez godzinę. 
Tuż przed podaniem ubić kremówkę na sztywno, pod koniec dodając 1 łyżkę cukru pudru. Śmietanę rozłożyć na tartaletkach i posypać wiórkami białej czekolady. Smacznego!

11 komentarzy:

  1. Ja tam bym nie pytala, tylko jadla - w koncu kalorie mozna spalic, a smak zostaje w pamieci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, nie pytam o jej kaloryczność. ale za to zachwycam się ich pięknem. są cudowne! takie urocze.
    idealne do świętowania! z nimi każdy dzień
    może stanowić czekoladowe święto.

    OdpowiedzUsuń
  3. co tam kalorie, dla takich deserów można oszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, można dla nich stracić głowę...!

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo takie tarteletki to ja rozumiem , mniam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger