Ciasto czekoladowe na Guinness'ie

Ciasto czekoladowe na Guinness'ie



 Od kilku dni bezustannie podjadam czekoladę, co jest dziwne, bo raczej mi się to nie zdarza zbyt często. Widocznie mój organizm bardzo jej teraz potrzebuje :) Tak tak trzeba sobie jakoś wytłumaczyć własne łakomstwo ;) Postanowiłam zatem zaserwować sobie porządną dawkę kakao. W tym cieście jest go mnóstwo! Dzięki Guinness'owi nie jest ono zbyt suche, a polewa z mascarpone i jogurtu greckiego (w oryginalnym przepisie ubita kremówka) dodaje mu lekkości i łagodzi intensywny czekoladowy smak. Niewątpliwą zaletą ciasta jest szybkość jego przygotowania. Masło rozpuszcza się w rondlu razem z podgrzanym piwem, cukrem i kakao. Ubija się tylko jajko, a potem miesza wszystkie składniki razem. Dla mnie jest to lepsze rozwiązanie niż przygotowywanie ciasta ucieranego, a strukturą po opieczeniu wcale się od niego nie różni. Ciasto będzie się efektywniej prezentowało upieczone w formie o mniejszej średnicy, ok. 20 cm. Niestety jeszcze takowej się nie dorobiłam, nie jest więc zbyt wysokie. Mimo wszystko nawet mały kawałek jest bardzo sycący. Gorąco je Wam polecam na poprawę nastroju w tych szarych jesiennych dniach :)
Oryginalny przepis z niemieckiego magazynu Lisa Kochen Backen:Sweet Dreams .

Owsianka na mleku kozim z gruszką i imbirem

Owsianka na mleku kozim z gruszką i imbirem




W tym tygodniu po krótkiej przerwie wróciliśmy do biegania. Nie powiem bym pałała wielkim entuzjazmem, gdy budzik dzwoni tuż przed 7 rano. Właściwie codziennie poranki witają nas gęstą mgłą, która szczelnie przysłania widok na świat. Jest szaro, mokro i chłodno. Ciężko wygrzebać się spod ciepłej kołdry. Ciężko też zmusić organizm do wysiłku po tym, jak w minionym tygodniu zafundowałam mu bardziej imprezowy styl życia. Na szczęście uczucie szczęścia po przebiegnięciu codziennie kilku kilometrów jest najlepszą motywacją. Dziś biegliśmy przez zamglone pola i słuchaliśmy beczenia owiec. Jutro będzie las przykryty pierzyną kolorowych liści. Świat jest piękny o każdej porze roku :) Zachęcam gorąco do aktywności na świeżym powietrzu bez względu na temperaturę za oknem. Po powrocie najlepiej jest zjeść coś sycącego i naprawdę mocno rozgrzewającego, np. taką owsiankę :) Polecam!


Ciasto pomarańczowe z polentą wg Sophie Dahl

Ciasto pomarańczowe z polentą wg Sophie Dahl




Czasami warto postawić na prostotę. Na ciasto bez zbędnych dodatków, do przekąszenia na szybko bez łyżeczki i talerzyka. Poza tym nic tak nie wprowadza w słoneczny nastrój jak wypiek pachnący cytrusami. Tego mi było trzeba pośród szarych i zamglonych dni :) Przepis z książki Apetyczna panna Dahl, lekko zmodyfikowany.


Muffiny z jabłkami i marcepanową kruszonką

Muffiny z jabłkami i marcepanową kruszonką




Jedne z lepszych muffin jakie jadłam. Smakują trochę jak pyszne mamine racuchy z jabłkami. Do ciasta dodałam starty na tarce marcepan, który dodał słodyczy, poza tym rewelacyjnie pasuje do jabłek. Jeśli go nie używacie, dodajcie więcej cukru. Do tego pyszna kruszonka również z dodatkiem marcepanu. Przepis na nią ukradłam od Asi z Cioccolato Gatto. Do tych muffin najlepiej użyć niezbyt soczystych jabłek. Jeśli owoce nie puszczą soku ciasto pięknie wyrośnie i będzie puszyste. W innym wypadku zrobi się klucha. Idealna będzie szara reneta. Ciasto jest bardzo gęste i najlepiej przy nakładaniu do foremek pomagać sobie drugą łyżką. Muffiny piekłam w tekturowych foremkach, które są nieco większe niż zwykłe papilotki. Z podanych proporcji wyszło mi 9 babeczek. Polecam!


Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger