15 grudnia 2012

Bulion imbirowy z łososiem i makaronem soba




U mnie dziś jeszcze nieświątecznie w ramach porządkowania nieopublikowanych postów :) Szybki bulion w orientalnym wydaniu. Mocno imbirowy, z dodatkiem sosu sojowego, makaronu gryczanego soba i smażonego łososia. Bardzo go lubimy, bo mocno rozgrzewa i syci. 
Jedna uwaga. Jeśli nie macie domowego wywaru, wybierzcie ekologiczny bulion w kostkach bez glutaminianu sodu i soli. Jest niewiele droższy od zwykłych kostek rosołowych, a różnica w smaku jest ogromna. Zwykła solona kostka bulionowa w połączeniu z sosem sojowym to prawdziwa katastrofa. Zupa będzie tak słona, że wręcz niezjadliwa ;) 
Przepis z książki Smaczne zupy Kate McMillan, lekko zmodyfikowany.
Obiecuję, że po weekendzie pojawi się w końcu coś w klimacie świątecznym. M.in. pyszny słodki świąteczny likier do zrobienia w ostatniej chwili i ciasto na Guinness'ie w piernikowej szacie. Zaglądajcie! :)


14 grudnia 2012

Semifreddo z jabłkami i marcepanem




Za oknem mróz i śnieg. Chyba mało kto myśli o mrożonych deserach. Zwłaszcza teraz, gdy na większości blogów trwa prawdziwa przedświąteczna gorączka. U mnie nie będzie lawiny świątecznych przepisów. Jak co roku święta spędzam w pracy, nie przygotuję więc zbyt wielu potraw i wypieków.  Jednak nie narzekam, bo dni te mimo, że pracowicie, spędzę z ukochanym i dawno niewidzianymi znajomymi, przy dobrych koncertach i świetnej zabawie :)
Póki co, nadrabiam zaległości i właśnie na przekór aurze i dacie w kalendarzu, proponuję Wam deser mrożony, w nieco jesiennej szacie. Pokazywałam go już wcześniej na Facebooku, ale nie zebrałam się do dodania przepisu. Zapraszam więc teraz na pyszne semifreddo z jabłkami, orzechami włoskimi i marcepanem. Najlepiej podać je w towarzystwie miodu i gorącej herbaty ;)
P.S. Jeśli nie lubicie kawałków mrożonych owoców w deserach, możecie zmiksować wszystkie jabłka (ja następnym razem się na to zdecyduję). A jeśli  boicie się używać surowych żółtek ubijcie je w kąpieli wodnej.
Przepis z niemieckiego magazynu Lisa Kochen Backen:Sweet Dreams.