Ciasto z kremem kasztanowym i bitą śmietaną



Kiedy na jakiś czas wypadnie się z blogowego obiegu ciężko jest znów wrócić. Nie pomaga w tym brak czasu i problemy ze sprzętem foto. Moje kolejne 50 mm wyzionęło ducha. Obiecałam sobie, że więcej nie kupię plastikowego obiektywu, jednak wciąż na drodze pojawiają się ważniejsze wydatki niż kupno porządniejszego. Z ciężkim bólem serca muszę pogodzić się na jakiś czas z obiektywem kitowym i liczyć, że dni za oknem będą co raz jaśniejsze.
Dziś zapraszam na pyszne ciasto kasztanowe wg przepisu Jamiego Olivera z książki Kulinarne wyprawy Jamiego. Jest proste, pyszne i bardzo słodkie, mimo że i tak zmniejszyłam ilość cukru. Pozostało mi jeszcze sporo puree z kasztanów, które zamierzam spożytkować w równie słodki sposób. Mam więc nadzieję, że na kolejnego posta nie będziecie czekać tak długo jak na tego :)


 


Składniki (na tortownicę o śr. 22 cm):
100g wyłuskanych orzechów włoskich
100g pakowanych próżniowo ugotowanych kasztanów
50g gorzkiej czekolady (70% kakao)
200g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250g cukru trzcinowego (dałam 200g) + 1 łyżeczka
4 duże jajka
skórka otarta z 1 pomarańczy
300ml kremowej śmietanki 30%
50ml mleka
laska wanilii
250g słodzonego puree z kasztanów*
1 łyżka ziaren kawy
 

Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Tortownicę o średnicy 22 cm wysmarować masłem, spód wyłożyć papierem do pieczenia.
Orzechy, kasztany i czekoladę zmiksować w malakserze. Kasztany powinny zmiksować się na gładką masę, a czekolada i orzechy na małe kawałeczki. Przełożyć do misy miksera, dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cukier, jajka, skórkę pomarańczy, 100ml śmietanki i mleko. Zmiksować krótko, tylko do połączenia się składników. Masę przelać do przygotowanej tortownicy i piec 40-45 minut aż ciasto wyrośnie, a wbity w nie patyczek będzie suchy. Ostudzić.
Pozostałe 200ml śmietanki ubić na sztywną masę, pod koniec miksowania dodać 1 łyżeczkę cukru i ziarenka z laski wanilii.
Ciasto przekroić na pół. Spód posmarować kremem kasztanowym, a następnie bitą śmietaną. Oprószyć ją ziarnami kawy utłuczonymi w moździerzu. Przykryć drugą częścią ciasta i lekko docisnąć. Smacznego!

* Nie miałam gotowego puree, więc zrobiłam je sama z nieco innych proporcji niż podane przez Jamiego. 

Słodzone puree z kasztanów:
150ml mleka
150g cukru trzcinowego
280g pakowanych próżniowo ugotowanych kasztanów

Mleko zagotować razem z cukrem. Gdy się rozpuści, rondel zdjąć z ognia, dodać kasztany i zmiksować blenderem na puree.


11 komentarzy:

  1. niby takie proste z wyglądu a tak apetyczne, że ślina mi kapie na klawiaturę :) świetne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. idź do masterchefa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasto wygląda naprawde smakowicie:) No i świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. na takie pyszności to ja mogę i długo czekać (byle nie za długo!)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że w Twoich rękach kitowy obiektyw świetnie się sprawdza. Nie sprzęt jest najważniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał, wygląda cudnie. A smakować musi wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja mam pytanko odnośnie tego puree z kasztanów. A próbowałas kiedyś sama je przygotować? Kasztany widziałam w tesco, ale takie świeże...Korci mnie, aby samemu je przygotować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc korzystam z tego,że mogę kupić już ugotowane kasztany,więc idę na skróty:)Znalazłam parę wskazówek jak kupić dobre świeże kasztany i jak je upiec u Doroty z Pozytywnej Kuchni. Tu masz linki:
      http://pozytywnakuchnia.pl/jak-kupowac-kasztany-jadalne/
      http://pozytywnakuchnia.pl/kasztany-jadalne/

      Usuń
    2. Dzięki! Poszperam jeszcze w internecie, może jakieś delikatesty w Polsce oferują już gotowe kasztany. Jak nie, to zostaje mi Tesco i ich pieczenie ;)

      Usuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger