Sernik z daktylami, sezamem i wodą z kwiatów pomarańczy




Uwielbiam eksperymentować z sernikami, zarówno tymi pieczonymi jak i na zimno. Uważam, że w serniku można zawrzeć smak jaki tylko się zamarzy. Pomysły często wpadają mi do głowy tuż przed samym zaśnięciem i bywa, że rano już o nich nie pamiętam ;) Chyba muszę zacząć trzymać notes przy łóżku! W każdym bądź razie o tym nie zapomniałam :) Sernik ten jak każdy tego typu jest prosty w wykonaniu. Jak zwykle należy pamiętać o kilku uwagach: składniki powinny mieć temperaturę pokojową, masy nie można miksować zbyt długo by jej nie napowietrzyć, sernik piec z kąpielą wodną i studzić w piekarniku, a następnie schłodzić w lodówce. Dzięki temu będzie on idealnie kremowy i nie popęka.
Smak tego sernika zdecydowanie zadowoli koneserów chałwy. Jest delikatnie sezamowy dzięki dodaniu jego ziarenek do spodu i sezamowej pasty tahini do polewy. W masie zdecydowanie króluje smak wody z kwiatów pomarańczy, którą bardzo lubię. Sernik prawie w całości słodzony jest musem z suszonych daktyli, który przygotowuje się w kilka chwil. Po spróbowaniu masy zdecydowałam się ją dosłodzić cukrem trzcinowym, ale tylko dlatego, że nie miałam w domu więcej daktyli, inaczej zrobiłabym więcej musu.
Wymyślając własne przepisy zawsze się stresuję czy efekt końcowy zadowoli podniebienia innych. Sernik przeszedł pozytywną ocenę kilku osób, więc dzielę się nim także z Wami i obiecuję, że w tej materii jeszcze trochę zdziałam :)


 


Składniki (na tortownicę o śr. 22cm):
Spód:
200g herbatników
2 łyżki sezamu
85g roztopionego masła

Masa serowa:
600g tłustego zmielonego twarogu
150-200g suszonych daktyli
szczypta kardamonu
4 jajka
2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy (np. takiej)
1 łyżka mąki pszennej

Polewa:
2 łyżki tahiny
1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy
2 łyżki cukru pudru
200g jogurtu typu greckiego


Przygotowanie:
Dno tortownicy o śr. 22cm wyłożyć papierem do pieczenia, wypuszczając jego końce na zewnątrz. Ciasteczka zemleć w malakserze na piasek. Wymieszać z sezamem i roztopionym masłem. Masą ciasteczkową wyłożyć spód dociskając ręką. Formę włożyć do lodówki na czas przygotowania pozostałych składników.
Daktyle z grubsza posiekać. Włożyć do rondla, posypać kardamonem i zalać 150ml wody. Doprowadzić do wrzenia i gotować kilka minut aż owoce zmiękną i wchłoną wodę. Zmiksować w blenderze i ostudzić.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Na najniższej półce piekarnika ustawić naczynie z wrzącą wodą.
Do misy miksera włożyć twaróg, mus daktylowy, jajka, wodę z kwiatów pomarańczy i mąką. Zmiksować krótko do połączenia się składników. Spróbować i ewentualnie dosłodzić cukrem trzcinowym.
Piec 50-55 minut. Sernik powinien być ścięty, ale lekko dygoczący na środku.
W międzyczasie przygotować polewę. Do miski włożyć tahinę i wodę pomarańczową. Mieszając rózgą stopniowo dodawać cukier puder i jogurt, aż powstanie gładka polewa.
Sernik delikatnie wysunąć z piekarnika, na wierzch wylać polewę, wyrównać i piec jeszcze 10 minut.
Sernik studzić w stopniowo otwieranym piekarniku, a następnie schłodzić w lodówce. Smacznego!


12 komentarzy:

  1. kolejne cudeńko :) Dziękujemy za zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również uwielbiam eksperymentować z sernikami. Uważam, że pozostawiają nam niesamowicie duże pole do popisu. Twoim bym nie pogardziła, bo uwielbiam daktyle i chałwę

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia.
    och, a sam w sobie sernik - czyste marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo oryginalny sernik, z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szalone to połączenie! Ale zgodzę się, że w serniku można zawrzeć wiele wyjątkowych smaków. Można tworzyć różnorodne kompozycje... I chyba taki notesik przy łóżku by mi też się przydał ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda fantastycznie:) Bardzo ciekawy przepis.

    OdpowiedzUsuń
  7. czarujący smakami przepis :) cudne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały. Zapachniało trochę arabsko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znęcasz się tymi sernikami! Zakochałam się w tym z kasztanami, a ten widzę będzie drugi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger