Grillowany łosoś w marynacie hoisin



Sos hoisin sporządzany jest na bazie śliwek i soi, ma słodko - pikantny smak. Sam jest dla mnie zbyt intensywny, ale lubię go jako składnik sosów do mięs, ryb i tofu. Tym razem posłużył mi jako baza marynaty do łososia. Oprócz sosu hoisin znalazły się w niej jeszcze: sos sojowy, olej, ocet ryżowy, sok z limonki oraz imbir i czosnek. Wszystkie smaki mają zdecydowany charakter, więc ryba nie wymaga długiego marynowania. Przy braku czasu wystarczy nawet 15 minut. Łososia grillowałam na patelni grillowej, ale teraz w sezonie jeszcze lepiej zrobić to na grillu ogrodowym. Oczywiście rybę można też usmażyć albo upiec w piekarniku. Podałam go z dodatkiem ryżu basmati na szparagach. Jeszcze wczoraj widziałam je na straganie, ale poza sezonem można użyć brokuła, kapusty chińskiej albo zielonej fasolki szparagowej. Bardzo smaczne danie!
Lekko zmodyfikowany przepis z książki Easy Billa Granger'a.




Składniki (na 2 porcje):
2 filety z łososia o wadze 150-200g 

Marynata:
2 łyżki sosu hoisin
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka oleju
1 łyżka soku z limonki
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
1 ząbek czosnku drobno posiekany

Do podania:
ugotowany ryż basmati
gotowane szparagi


Przygotowanie:
Wszystkie składniki marynaty wymieszać w misce. Włożyć do niej umyte i osuszone filety z łososia, dokładnie obtoczyć i odstawić na minimum 15 minut.
W międzyczasie ugotować ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu oraz szparagi (odłamać stwardniałe końce i gotować w całości 3 minuty w osolonej wodzie; odcedzić i natychmiast opłukać pod zimną wodą, aby zatrzymać proces gotowania).
Rozgrzać patelnię grillową. Grillować łososia po 3-4 minuty z każdej strony aż się przyrumieni, ale w środku będzie jeszcze wilgotny i różowy. W międzyczasie pędzelkiem smarować go resztką marynaty.
Podawać z dodatkami. Smacznego!

1 komentarz:

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger