Brioszki z konfiturą z płatków róży




Tak jak pisałam już niejednokrotnie, pączków nie lubię, a w Tłusty Czwartek zawsze gości u mnie coś innego. W tym roku postawiłam na moje ulubione ciasto brioche z przepisu Rachel Khoo. Jest to moje ulubione ciasto drożdżowe ze względu na metodę przygotowania (zagniatanie ciasta wieczorem i leżakowanie przez noc w lodówce), ich delikatność i czas świeżości. Brioszki wychodzą lekkie jak piórko. Najlepsze są w dniu pieczenia, a już w ogóle pełnym szaleństwem jest zajadanie jeszcze ciepłych, ale zdarzyło mi się je dojadać następnego dnia i nadal były lepsze niż drożdżowe z niejednej cukierni. Lubię eksperymentować z nadzieniem. Tym razem z okazji Tłustego Czwartku postawiłam na domową konfiturę z płatków róży. Przyznam, że trochę mnie poniosło i nałożyłam jej za dużo, bo aż 150ml i wyszło dość słodko ;) Myślę, że wystarczy ok. 100ml lub po prostu trzeba kierować się swoim wyczuciem i kubkami smakowymi. Jeśli nie posiadacie, wodę z kwiatów pomarańczy można spokojnie pominąć.


 




2 komentarze:

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger