Wieprzowy gulasz na cydrze z dyniowym piure


Ciężko uwierzyć, że jeszcze w niedzielę za oknem było 20 stopni, a ja spacerowałam w cienkiej koszulce. Dziś pogoda zmusiła mnie do wyciągnięcia z szafy ciepłego płaszcza :/ No cóż, nieuniknione musiało nadejść i pozostaje się tylko cieszyć, że aura i tak była dla nas do tej pory łaskawa. Wraz z silnym ochłodzeniem organizm nagle zaczął domagać się mięsa, co w moim przypadku jest raczej dość dziwne. Przygotowałam więc gulasz. Lubię gulasze za to, że właściwie robią się same, a największą naszą pracą jest krojenie. Gotują się długo, ale w tym czasie można zrobić wiele innych rzeczy w domu. Ten gulasz to zmodyfikowana przeze mnie wersja z książki Jamiego Olivera Każdy może gotować. Wzbogaciłam go o piure z pieczonej dyni, które w połączeniu z cydrem dało obłędny smak. Do gulaszu podałam pieczone ziemniaki według przepisu Katie Quinn Davies z książki What Katie Ate. Są idealne! Miękkie w środku i chrupiące z zewnątrz.
Gorąco polecam to zestawienie na weekendowy obiad.




Składniki (dla 4 osób):

Gulasz:
1 łyżka oleju
2 cebule
2 marchewki
2 łodygi selera naciowego
1/2kg szynki lub łopatki wieprzowej bez kości pokrojonej w kostkę
500ml cydru
300g piure z pieczonej dyni
200g passaty pomidorowej
3 łyżeczki suszonej szałwii
sól
pieprz

Pieczone ziemniaki:
8 dużych ziemniaków
80ml oleju
posiekane igiełki z 2 gałązek rozmarynu
sól morska


Przygotowanie:
Zacząć od gulaszu. Cebulę grubo posiekać. Marchewki obrać, przekroić wzdłuż na pół i pokroić w półplasterki. Odciąć końce selera i pokroić w plastry. W brytfance lub dużej głębokiej patelni rozgrzać olej. Wrzucić warzywa i smażyć ok. 10 minut co jakiś czas mieszając. Dodać mięso, cydr, dynię, passatę i szałwię. Wszystko dokładnie wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć ogień do minimum, przykryć pokrywką i dusić 2,5 godziny (co jakiś czas przemieszać). Po tym czasie sos powinien znacznie się zredukować, a mięso zacząć się rozpadać. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
W trakcie gotowania się gulaszu przygotować ziemniaki. Ziemniaki obrać, pokroić w ćwiartki i ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Odcedzić, przykryć pokrywką i wstrząsnąć. Piekarnik nagrzać do 220 stopni. Do blaszanego naczynia wlać olej i włożyć je do piekarnika na 10 minut. Po tym czasie temperaturę obniżyć do 200 stopni. Na blachę wyłożyć delikatnie ziemniaki, posypać je rozmarynem i piec 1 godzinę z włączonym termoobiegiem. W połowie pieczenia ziemniaki przemieszać. Podawać posypane solą morską z gulaszem. Smacznego!


3 komentarze:

  1. chyba jedyny minus tych cudownych ziemniaków to czas pieczenia, ale co tam - w trakcie powolnego pyrkania gulaszu pewnie nawet nie zauważa się mijającego czasu :) wypróbuję na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jeśli się włączy pieczenie w czas przygotowywania dania, to nawet nie zauważa się tej godziny. Poza tym jest ona tego naprawdę warta!

      Usuń
  2. ale smakowity widok! pyszne kolory :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger