Mleko laskowe


Dziś chwalę się swoim pierwszym mlekiem roślinnym :) Tak wiem, to żadna nowość. Mleka roślinne robiły furorę na blogach jakiś rok temu. Ja swoje pierwsze przygotowałam dopiero teraz i cóż mogę rzec: lepiej późno niż wcale ;) Jak już wiecie weganką nie jestem i nigdy nią nie będę. Po mleko roślinne sięgnęłam z ciekawości i okazało się, że nie dość, że mi smakuje, to jeszcze przyswajam je lepiej niż krowie. Nie będę tu się rozwodzić nad tym czy dorośli powinni pić krowie mleko. Dietetykiem nie jestem. W każdym razie, jeśli mam ochotę na mleko, wybieram to roślinne. Kupnych wypróbowałam wiele. Zdecydowanie odrzucam mleko sojowe. Zasmakowało mi orkiszowe, owsiane, migdałowe i laskowe. Ceny takiego mleka bywają zawrotne. Oniemiałam ostatnio, gdy zobaczyłam na półce w sklepie mleko laskowe za 15 zł za litr. Na szczęście rzut beretem mam granicę niemiecką. U sąsiadów całkiem dobre mleko można kupić już za 1,5 Euro, czasem i taniej :)
Nie oszukujmy się, przygotowanie domowego mleka roślinnego, zwłaszcza tego z orzechów, też do najtańszych nie należy. Jest jednak zupełnie inne od tego kupnego - bardziej esencjonalne i tłustsze. No i rzecz jasna smaczniejsze. Swoje mleko przygotowałam z proporcji z książki Jadłonomia i wyszło dość tłuste, więc ewentualnie można dodać więcej wody.


 


 Składniki (na 750ml):
1 szklanka orzechów laskowych
3 szklanki wody
szczypta soli morskiej
1 łyżka syropu klonowego


Przygotowanie:
Orzechy moczyć w wodzie przez noc. Następnego dnia odsączyć i przepłukać na sitku. Przełożyć do blendera kielichowego, dodać 3 szklanki wody, sól, syrop i miksować około minuty. Mleko przecedzić przez gazę i przelać do butelki. Smacznego!

6 komentarzy:

  1. Hmm, nigdy nie robiłam czegoś podobnego, ale skoro to takie proste to aż sama mam ochotę je wypróbować! :D Może migdałowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej :) Każde orzechy się nadają. U mnie w następnej kolejności nerkowce i orzechy włoskie.

      Usuń
  2. Ciekawa propozycja :) Póki co przymierzam się do owsianego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też nie widziałam takich rzeczy. ale teraz sama zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "w każdym bądź razie" strasznie razi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest blog literacki ANONIMIE i mogę popełniać błędy.

      Usuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger