Sałatka z pieczonym kalafiorem i soczewicą


Oczywiście kocham klasykę - jedzony latem młody kalafior oblany roztopionym masłem w towarzystwie równie młodych ziemniaków i wiejskiego jajka sadzonego na patelni :) Ale lubię też eksperymentować z kalafiorem. Jadłam już niezliczoną ilość zup kremów i curry z kalafiorem. Rozdrabniałam kalafior na "kuskus" i jadłam na surowo. Jednak sałatka, którą dziś zamieszczam jest prawdopodobnie jedną z lepszych wersji kalafiora jaką jadłam. Wszystko tu do siebie pasuje idealnie. Mistrzowskie połączenie smaków, które przysporzyło mi niesamowitych doznań. Gorąco polecam! Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów Green Kitchen Stories.


 


Składniki (na 3 porcje):
 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka mielonego cynamonu
szczypta pieprzu cayene
4 łyżki oliwy
1 średniej wielkości kalafior podzielony na różyczki
1 szklanka czarnej soczewicy beluga
kilka garści roszponki
1/2 małej cebuli (najlepiej czerwonej, ja nie miałam) pokrojonej w plasterki
garść migdałów (u mnie prażone)
10 świeżych lub suszonych daktyli

Dressing:
2 łyżki tahini
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka miodu (u mnie syrop klonowy)
2-3 łyżki wody


Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 220 stopni. W dużej misce wymieszać oliwę z przyprawami. Do mieszanki wrzucić różyczki kalafiora i dokładnie go w niej obtoczyć. Kalafior przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem i piec 25 minut aż zmięknie i się przyrumieni. Odstawić do wystygnięcia.
W międzyczasie ugotować soczewicę. Czarną soczewicę gotuję ok. 30 minut bez wcześniejszego namaczania, mimo że na opakowaniu napisane jest inaczej. Tyle moim zdaniem zupełnie jej wystarczy ;) Ugotowaną soczewicę odcedzić i ostudzić.
Do dużej miski wrzucić roszponkę, kalafior i soczewicę. Dodać posiekane migdały i daktyle, przemieszać. Wymieszać składniki dressingu aż stanie się kremowy. Dodać do sałatki razem z cebulą i jeszcze raz przemieszać. Smacznego!

3 komentarze:

  1. Pyszności! Pieczony kalafior- my love.

    OdpowiedzUsuń
  2. pieczony kalafior? wow! robi wrażenie, choć nigdy dotychczas nie miałam okazji ani spróbować ani samej zrobić więc wielkie dzięki za pomysł ! A co powiesz na to aby dodać kilka kropli dressingu ziołowego develey?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczony kalafior jest pyszny, więc koniecznie spróbuj :) Co do dressingu, to nie kupuję gotowych, więc nie znam. Ale jeśli go lubisz i wiesz, że będzie Ci tu pasował, to nie widzę przeciwwskazań;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger