Kulki z daktyli z masłem orzechowym


To już kolejne tego typu kulki na blogu. Energy balls, energetyczne kulki, kulki mocy lub wegańskie trufle. Nazywajcie je jak chcecie. Nazwa przestaje być istotna w momencie, gdy ich spróbujecie. Są przepyszne! Smakują jak Snickers w zdrowej wersji, choć tego nie jadłam kilkanaście lat, więc nie wiem czy dobrze pamiętam. Kulki może nie są super fit, ale pełne są zdrowych cukrów. Są znakomitą przekąską po treningu. Uwielbiam mieć ich zapas w lodówce. Przed zjedzeniem najlepiej schładzać je przez kilka godzin, by nabrały bardziej zwartej konsystencji. Najlepiej użyć do nich domowego masła orzechowego lub dobrego kupnego, bez dodatku soli i cukru (np. Primavika). Ostatnio po raz pierwszy zakupiłam surowe kakao, które również jest zaliczane do tzw. SUPER FOOD. Dlaczego? Ziarna kakaowca nie są tutaj podawane obróbce termicznej przez co nie tracą wielu cennych składników mineralnych, tj. żelazo, potas, wapń, fosfor, magnez, cynk i miedź. Surowe kakao to jednak dość droga opcja i można je zastąpić zwykłym.

Składniki (na ok. 20 kulek):
200g suszonych daktyli bez pestek
75g prażonych orzechów ziemnych
2 łyżki masła z orzechów ziemnych
2 płaskie łyżki surowego kakao
2 łyżki siemienia lnianego
sól morska do smaku


Przygotowanie:
Daktyle pokroić na mniejsze kawałki, zalać ciepłą wodą i odstawić na pół godziny aż zmiękną. Odcedzić na sitku i przełożyć do miski, zblendować na prawie gładką masę. Orzechy zmielić w młynku do kawy (ale niedokładnie) albo bardzo drobno posiekać ostrym nożem, dodać do daktyli. Do miski dodać masło orzechowe, kakao i siemię lniane. Wsypać szczyptę soli i wymieszać. Spróbować i ewentualnie jeszcze dosolić. Z masy formować małe kulki wielkości orzecha włoskiego minimalnie zwilżonymi dłońmi. Kulki układać na desce do krojenia obok siebie. Włożyć do lodówki na kilka godzin, po czym przełożyć do szczelnego pojemnika. Można przechowywać w lodówce do 2 tygodni. Smacznego!

2 komentarze:

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger