Zmiany, zmiany, zmiany



Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie. Wiem, że zniknęłam bez zapowiedzi i to na czas, który jest niemal samobójstwem w świecie blogowym. Pozostaje przeprosić, ale z drugiej strony ten czas był mi potrzebny. To był czas małych wielkich zmian. Ten rok nie był łaskawy dla bloga. Wystarczy spojrzeć do archiwum jak mało mnie tu było. Dlaczego?



 Poczułam wypalenie całkowite. I to nie tylko w blogowaniu. Było mi źle samej ze sobą. Może to zabrzmi nieco sztampowo, ale gdy w maju strzeliła mi 30-tka postanowiłam, że czas zacząć działać. Więcej sportu, jeszcze zdrowsza dieta. Dieta, która miała nie być katorgą, a stylem życia. Myślę, że mi się udało. W kuchni nie mam cukru. Mąki pszennej używam w małych ilościach do wypieku chleba. Jest za to mnóstwo zdrowych słodzików, tj. syrop klonowy, daktylowy czy z agawy. Poznaję nowe mąki i jem mnóstwo rodzajów kasz, zakochałam się w komosie. Wybieram zdrowe przekąski. I NIE JEM MIĘSA! Nie jestem na diecie, nie chodzę głodna. Za to czuję się lekko i pełna energii. Znów mieszczę się w spodnie sprzed 6 lat, choć zawsze powtarzałam, że przecież tyje się z wiekiem. Czy uległam modzie na zdrowe żywienie? Czy taka moda istniej? Może tak. To nieistotne. Istotne jest to, że czuję się rewelacyjnie.
Zmieniłam się ja - musiał zmienić się i blog. Moi mili Everyday Cooking zyskał mały, ale jakże dużo mówiący dopisek: GREEN. Od teraz będzie to blog wegetariański, choć po wpisach widać, że do tej pory mięso jakoś specjalnie tu nie rządziło ;) Na pewno będzie lżej i mniej słodko. 
Zmieniła się też nieco szata bloga. Okazuje się, że z pomocą Google i bez znajomości kodu HTML można nieźle zamieszać w szablonie bloga i spersonalizować niektóre funkcje i gadżety. Jest więc rozwijane menu jakie zawsze chciałam. Po otwarciu kategorii dla wzrokowców menu obrazkowe z aktywnymi linkami przekierowującymi na stronę z przepisem. Dla lubiących szukać po składnikach zostawiłam etykiety WARZYWNIAKA modyfikując trochę ich wygląd. Jest działająca wyszukiwarka, tłumacz (tak tak, do tej pory nie działały) i przyciski mediów społecznościowych do udostępniania. Do tego kilka małych detali jak podkreślenia, wypośrodkowania, czcionki i ikonki i wszystko prezentuje się tak jak chciałam, na miarę moich możliwości rzecz jasna. Mam nadzieję, że Wam również te zmiany przypadną do gustu i będziecie tu chętnie zaglądać. Już jutro pierwszy przepis po przerwie. Zapraszam :)

2 komentarze:

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger