Orzechowe ciastka z amarantusem


Pogoda nie rozpieszcza. Nad morzem jak to nad morzem, dominują deszcze i niesamowita wilgoć. Nie dziwi, więc fakt, że co raz częściej ma się ochotę na coś słodkiego, co choć na chwilę poprawi nastrój. Ostatnio częściej pozwalam sobie na słodkości, ale w dalszym ciągu w zdrowej wersji. Te ciasteczka nie zawierają glutenu i cukru, a tłuszcz w nich pochodzi głównie z masła orzechowego. Do tego są całkowicie wegańskie i mają sporo dobroczynnego amarantusa. Niech Was nie zwiodą pęknięcia na nich, ciastka są mięciutkie, lekko ciągnące i karmelowe dzięki daktylom. 
P.S. Gorąco polecam masło orzechowe składające się w 100% z orzeszków ziemnych, bez dodatku oleju palmowego, cukru i soli. Jest nieco droższe, ale uwierzcie, poczujecie różnicę.


Składniki (na ok. 18 ciasteczek):
100g suszonych daktyli
70g masła z orzechów ziemnych
1 łyżka oleju kokosowego
2 łyżki syropu klonowego
120ml mleka roślinnego
75g mąki gryczanej
75g mąki ryżowej
2 szklanki amarantusa ekspandowanego
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu



Przygotowanie:
Daktyle pokroić na kawałki i moczyć w ciepłej wodzie przez 30 minut. Odsączyć na sitku.
Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
W misce wymieszać obie mąki, amarantus i cynamon.
W niedużym rondelku lekko podgrzać olej kokosowy, masło orzechowe i syrop klonowy. Wlać mleko i dodać daktyle. Zmiksować blenderem ręcznym. Zawartość rondla przelać do suchych składników i dobrze wymieszać ręką. Powinna powstać bardzo gęsta, plastyczna masa. Odrywać kawałki ciasta, formować w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego, delikatnie spłaszczać i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 15 minut, studzić na kratce. Przechowywać w szczelnym pojemniku. Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger