Batoniki orkiszowe z masłem orzechowym

Batoniki orkiszowe z masłem orzechowym


Wiosna co raz bliżej! Udało mi się już wypatrzeć pierwsze młode listki na drzewach. Spacery stają się co raz przyjemniejsze, przez co i dłuższe. Pora więc rozglądnąć się za zdrową przekąską, którą można zabrać na wycieczkę. Domowe batoniki sprawdzą się idealnie. Te przygotowałam z płatków orkiszowych. Jako spoiwo wykorzystałam siemię lniane, banana i masło orzechowe. A skoro one się pojawiły, to musiały też fistaszki i czekolada! Całość dosłodzona 2 łyżkami syropu klonowego, nie jest więc zbyt słodko. Batoniki dobrze się kroją i trzymają zwartą formę.


Kokosowa granola

Kokosowa granola


Dziś kolejny przepis na domową granolę. Ostatnio sporo ich na blogu, gdyż po długiej przerwie wróciłam do jej systematycznej produkcji. Śniadanie to dla mnie rzecz święta. Ci, którzy znają mnie dobrze, wiedzą, że śniadanie jest dla mnie rytuałem i staram się, by było bardzo urozmaicone. Mam pracę, która umożliwia mi spędzanie leniwych poranków w kuchni i przy stole. Coś za coś, bo często gęsto pracuję wtedy, gdy inni smacznie śpią. Ostatni miesiąc trochę jednak poprzestawiał w moim życiu i czasu rano miałam zdecydowanie mniej niż zazwyczaj. W takich sytuacjach wolę zjeść właśnie domową dobrą granolę niż kanapkę z byle czym. Staram się przy tym trochę eksperymentować. Tym razem postawiłam na egzotyczne smaki. Dominuje tu nuta kokosa dzięki potrójnej jego dawce w postaci oleju kokosowego, mleczka kokosowego i wiórków kokosowych. Charakter granoli podkręcają suszony ananas i mango, które również dodają słodyczy.


Orkiszowy chleb szpinakowy

Orkiszowy chleb szpinakowy


Chleb szpinakowy z dużą zawartością drożdży. Jest to chleb z serii tych szybkich. Wyrabianie, wyrastanie i pieczenie nie trwa długo. Wiadomo, że nie dorówna chlebom na zakwasie, czy przynajmniej na zaczynie, ale jest fajną opcją gdy zabraknie nam pieczywa na niedzielę. Do tego ma obłędny kolor, jest smaczny, dobrze się go kroi i zachowuje świeżość przez 2 dni (różnie to bywa z drożdżowymi wypiekami). Ponadto pokuszę się o stwierdzenie, że to dobry chleb na kaca dzięki szpinakowi, który zawiera sporo magnezu ;)
Przepis z niemieckiego magazynu Mutti.


Granola bananowa

Granola bananowa


Do granoli często dodaje się sok lub mus owocowy, np. jabłkowy. Po upieczeniu przeważnie  jego smak w ogóle nie jest wyczuwalny. Byłam ciekawa jak to będzie w przypadku bananów. W końcu używane do wypieków słodkich chlebków bardzo dojrzałe banany dają niesamowity aromat i smak. Po cichu liczyłam, że granola naprawdę będzie bananowa. Nie zawiodłam się. Z łatwością można wyczuć smak bananów. Można się doczepić, że nie jest bardzo chrupiąca z/w na dużą ilość pulpy owocowej, ale myślę, że smak rekompensuje ten mankament. Nieco zmieniony przeze mnie przepis z bloga Green Kitchen Stories.


Sałatka z pieczonym kalafiorem i soczewicą

Sałatka z pieczonym kalafiorem i soczewicą


Oczywiście kocham klasykę - jedzony latem młody kalafior oblany roztopionym masłem w towarzystwie równie młodych ziemniaków i wiejskiego jajka sadzonego na patelni :) Ale lubię też eksperymentować z kalafiorem. Jadłam już niezliczoną ilość zup kremów i curry z kalafiorem. Rozdrabniałam kalafior na "kuskus" i jadłam na surowo. Jednak sałatka, którą dziś zamieszczam jest prawdopodobnie jedną z lepszych wersji kalafiora jaką jadłam. Wszystko tu do siebie pasuje idealnie. Mistrzowskie połączenie smaków, które przysporzyło mi niesamowitych doznań. Gorąco polecam! Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów Green Kitchen Stories.


Koktajl z roszponki, banana i jabłka

Koktajl z roszponki, banana i jabłka


Mój blender ostatnimi czasy pracuje na naprawdę wysokich obrotach. Miksuję koktajle i mleko z orzechów praktycznie codziennie. To chyba pierwszy rok, kiedy udaje mi się realizować plan zdrowszego żywienia dłużej niż przez pierwszy tydzień ;) Może dlatego, że planu tego nie nazwałam noworocznym postanowieniem? Ograniczyłam spożycie pieczywa na rzecz różnych gatunków kasz, a słodkie przekąski zastąpiłam porządną dawką owoców i warzyw. Tylko z mięsem wciąż mi jakoś nie po drodze, więc ratuję się strączkami. Do tego nie odpuszczam z ćwiczeniami i czuję się dużo lepiej. Oby tak dalej!
W koktajlach można zmiksować praktycznie wszystko i są znakomitą alternatywą dla drugiego śniadania. Tym razem do owoców dorzuciłam roszponkę. Piękny zielony koktajl aż prosił się o wiosenną oprawę, stąd zdjęcie mocno kolorowe :)


Granola marchewkowo - pomarańczowa

Granola marchewkowo - pomarańczowa


Do tej pory wydawało mi się, że granola bez dużej ilości orzechów nie może być dobra. A jednak, myliłam się. Ostatnio nabrałam przeogromnej ochoty na domową chrupiącą granolę. Po przejrzeniu szafek okazało się, że oprócz płatków owsianych mam tylko orzechy włoskie, duże ilości siemienia lnianego i marną resztkę wiórków kokosowych. No nic, trzeba kombinować. Bardziej dla efektu niż smaku dodałam startą marchewkę. Zawsze to też jakieś dodatkowe witaminy ;) Całość zwieńczyłam delikatną pomarańczową nutą, cynamonem i imbirem. Do granoli dorzuciłam suszonej żurawiny i małą garść suszonych wiśni, bo znalazłam je w szafce.


Klopsiki z tofu z garam masala

Klopsiki z tofu z garam masala


Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w dość sporą ilość tofu. Jak już kupuję, to niemal w ilościach hurtowych. Lubię tofu za to, że może sobie długo poleżeć w lodówce i ratuje mnie w momentach kiedy wydaje mi się, że nie mam w domu nic z czego można by zrobić obiad. Jednak najlepsze jest w nim to, że przy użyciu różnych wariantów przypraw za każdym razem można wyczarować nowe smaki. Często smażę tofu z warzywami w woku, z dużą ilością chilli, czosnku i imbiru, doprawiam sosem sojowym i olejem sezamowym. Lubię je dodać do curry zamiast mięsa lub zamarynować i zgrillowany kłaść na kanapki. Od niedawna lubię też robić z niego klopsiki. Gdy kupiłam książkę Jadłonomia Marty Dymek pierwszym wypróbowanym przeze mnie przepisem był gulasz z klopsikami z tofu. Smakował bardzo (najbardziej klopsiki), więc postanowiłam trochę z nimi pokombinować. Zamiast kilku przypraw mieszanka garam masala, którą wielbię całą sobą. Zamiast masła migdałowego dobre fistaszkowe (polecam np. Primavikę). Do tego czosnek. Usmażone na rumiano na sam koniec obtoczyłam w niewielkiej ilości syropu klonowego i tymianku. Wyszły znakomite! Podałam do nich kaszę bulgur i prostą sałatkę z ogórka, pomidorków i oliwek.


Mleko laskowe

Mleko laskowe


Dziś chwalę się swoim pierwszym mlekiem roślinnym :) Tak wiem, to żadna nowość. Mleka roślinne robiły furorę na blogach jakiś rok temu. Ja swoje pierwsze przygotowałam dopiero teraz i cóż mogę rzec: lepiej późno niż wcale ;) Jak już wiecie weganką nie jestem i nigdy nią nie będę. Po mleko roślinne sięgnęłam z ciekawości i okazało się, że nie dość, że mi smakuje, to jeszcze przyswajam je lepiej niż krowie. Nie będę tu się rozwodzić nad tym czy dorośli powinni pić krowie mleko. Dietetykiem nie jestem. W każdym razie, jeśli mam ochotę na mleko, wybieram to roślinne. Kupnych wypróbowałam wiele. Zdecydowanie odrzucam mleko sojowe. Zasmakowało mi orkiszowe, owsiane, migdałowe i laskowe. Ceny takiego mleka bywają zawrotne. Oniemiałam ostatnio, gdy zobaczyłam na półce w sklepie mleko laskowe za 15 zł za litr. Na szczęście rzut beretem mam granicę niemiecką. U sąsiadów całkiem dobre mleko można kupić już za 1,5 Euro, czasem i taniej :)
Nie oszukujmy się, przygotowanie domowego mleka roślinnego, zwłaszcza tego z orzechów, też do najtańszych nie należy. Jest jednak zupełnie inne od tego kupnego - bardziej esencjonalne i tłustsze. No i rzecz jasna smaczniejsze. Swoje mleko przygotowałam z proporcji z książki Jadłonomia i wyszło dość tłuste, więc ewentualnie można dodać więcej wody.


Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger