Owsiane ciastka czekoladowe (bez mąki, z fasolą)

Owsiane ciastka czekoladowe (bez mąki, z fasolą)


Owsiane ciastka z czekoladą to klasyka, którą uwielbiają chyba wszyscy. Ostatnio trafiłam na zdrową i bardziej dietetyczną dla nich alternatywę. Ciastka bez masła, jajek, mąki i cukru. Brzmi pięknie prawda? Z czego są? Przede wszystkim z fasoli! Czy zjedlibyście fasolę na talerzu posypaną kakao i polaną syropem klonowym? Pewnie nie :) Do przepisu podchodziłam sceptycznie, ale postanowiłam sprawdzić czy to się w ogóle da zjeść. Okazuje się, że tak, a do tego jest dobre! Już na etapie miksowania fasoli z kakao i syropem klonowym nie mogłam się powstrzymać od podjadania. Masa jest przepyszna, a ciastka z niej smakują jak... ciastka i przyznam, że gdybym nie wiedziała z czego są, nie doszukałabym się w nich fasoli, bo zwyczajnie jej nie czuć. Spróbujcie, a sami się przekonacie. Bardzo polecam! Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych blogów ze zdrowymi przepisami: Deliciously Ella. Do swoich ciastek dodałam trochę więcej płatków, ale to chyba wynika z gramatury puszek w Polsce albo tego, że użyłam czerwonej fasoli. Różnią się wizualnie od tych oryginalnych, ale smakują obłędnie. Z podanych proporcji wyszło mi ok. 22 ciastek. Można też zrobić tak duże jak u Elli.


Zdrowszy chlebek bananowy + słodkie mleko marchewkowe

Zdrowszy chlebek bananowy + słodkie mleko marchewkowe


To najzdrowszy i najbardziej dietetyczny chlebek bananowy jaki jadłam. Bez dodatku cukru i mąki. Brzmi pięknie prawda? A jak smakuje? Jak dla mnie jest idealny, ale przyznam, że nie do końca jestem obiektywna, gdyż od ponad 3 miesięcy nie jem cukru. Cały cukier w mojej diecie pochodzi ze świeżych owoców. Po takiej przerwie choćbym nawet chciała, nie potrafię zjeść słodkiego ciasta czy deseru. Od nadmiaru słodyczy dostaję mdłości. I choć na początku rzucania cukru wydawało mi się niemożliwe życie bez słodkich wypieków, dziś jest wręcz przeciwnie. Przyznaję jednak, że pierwszy miesiąc był ciężki ;) Czasem jednak skuszę się na domowy dżem niskosłodzony. Do tego chlebka można go zjeść bez wyrzutów sumienia. Cała słodycz w chlebku pochodzi z bananów i tylko(!) 2 łyżek syropu klonowego. Poza tym ma mało tłuszczu, bo tylko(!) 30g oleju kokosowego. Mimo to jest idealnie wilgotny. Ponadto zawiera dużo dobroczynnych migdałów i siemienia lnianego. Jest więc naprawdę bardzo bardzo zdrowy. Ku mojemu zaskoczeniu bardzo smakował też mojemu lubemu, który nie stroni od słodkiej Milki i tym podobnych wynalazków ;)
Przepis na chlebek pochodzi z książki  Sztuka dobrego jedzenia Hemsley + Hemsley.
Do chlebka podałam też słodkie mleko marchewkowe z owocami. Inspiracją był dla mnie przepis z książki Terapia sokowa. To nic innego jak świeżo wyciśnięty sok z marchewek i owoców wymieszany z roślinnym mlekiem. Taki napój jest bardzo pożywny i niesamowicie smaczny, choć nie obędzie się bez mieszania w trakcie picia - lubi się rozwarstwiać. Ten mankament da się jednak przeżyć ;)


Gryczane musli Doktora Birchera

Gryczane musli Doktora Birchera


Musli Doktora Birchera znają prawie wszyscy. Nieoczyszczone płatki owsiane moczone przez noc z dodatkiem tartego jabłka, ziaren i innych owoców. Wymyślone ok. 100 lat temu jest bardzo popularne i dziś. Jest zdrowe i przede wszystkim wygodne w przygotowaniu, bo po namoczeniu płatków wystarczy dosłownie chwila, by rano skomponować sycący słoiczek na śniadanie. Ostatnio staram się wprowadzać do swojej diety wiele gatunków kasz i zbóż, dlatego wypróbowałam przepis na musli z gryką z książki Sztuka dobrego jedzenia Hemsley + Hemsley. Myślałam, że będzie to niezjadliwe, ale po całonocnym moczeniu kasza gryczana staje się miękka, a przy tym zachowuje chrupkość. Musli podałam z tartym jabłkiem, jogurtem, gruszką, słonecznikiem i odrobiną domowego dżemu z rabarbaru.


Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger