Orkiszowe brioszki z jagodami i cynamonem


Kilka razy w tygodniu spaceruję razem z psem w lesie. Przez cały rok. Nie ma znaczenia czy jest -10 stopni czy +30. Kocham las, jego zapachy i to jak się zmienia wraz z kolejną porą roku. Las mnie uspokaja, pozwala zebrać myśli luz zwyczajnie je wyłączyć. Mieszkam nad morzem, ale to do lasu mnie ciągnie. Raczej nie spotkacie mnie spacerującej brzegiem Bałtyku. Ukojenia szukam nad ukrytymi pośród drzew jeziorkami, gdzie próżno szukać turystów, ba! kogokolwiek ;) Przemierzając znane lub odkrywając nowe ścieżki wiem również gdzie szukać owoców lasu. Mam swoje miejsce gdzie praktycznie nikt nie chodzi, gdzie co roku krzaczki jagód rosną wyższe niż gdziekolwiek indziej, a gałązki gną się pod ciężarem owoców. Nie trzeba nawet specjalnie się schylać, by same trafiały do słoika. Radość z zebranych samodzielnie jagód jest ogromna, nie zastąpi jej kupno owoców na straganie. Po zbiorach zawsze mam dylemat co przygotować i prawie zawsze kończy się na jagodziankach. I choć wielokrotnie pisałam, że ograniczam gluten, że unikam masła i mleka krowiego, to jednak... drożdżowe to drożdżowe. W tym temacie jestem staroświecka i robię wyjątek. Kilka razy w roku to nie zbrodnia ;) Tak więc te jagodzianki przygotowałam na bazie ciasta brioche, które przez noc leżakuje w lodówce. Jest to bardzo wygodne i mniej pracochłonne. Jak to brioche, bułeczki mają sporo masła, ale są pyszne, a przechowywane w szczelnym pojemniku zachowują świeżość przez kilka dni. Po trzech są nadal miękkie i lekkie niczym piórko. 




Składniki (na 12-15 bułeczek):
100ml mleka
160g masła
30g świeżych drożdży
250g jasnej mąki orkiszowej
250g razowej mąki orkiszowej
szczypta soli
100g cukru kokosowego (lub trzcinowego)
2 jajka + 1 do smarowania
300g jagód
2 łyżki syropu klonowego
1 łyżeczka mielonego cynamonu
skórka otarta z 1 pomarańczy


Przygotowanie:
Mleko wlać do rondelka, dodać pokrojone na kawałki masło. Podgrzewać na małym ogniu stale mieszając aż masło się rozpuści. Mikstura powinna być ciepła, nie gorąca. Dodać pokruszone drożdże i mieszać aż się rozpuszczą.
Do dużej miski przesiać oba rodzaje mąki wraz z solą. Dodać cukier i wymieszać. Do mąki przelać mieszankę z drożdżami i jajka. Wymieszać do połączenia składników, a następnie wyrabiać ręką ok. 5 minut lub do momentu aż ciasto będzie sprężyste i zacznie odchodzić od miski. Uformować kule, przykryć miskę folią spożywczą i włożyć na noc do lodówki.
Następnego dnia rano wyjąć ciasto na oprószoną mąką stolnicę i wyrabiać 5 minut. Ciasto podzielić na 2 części.
W międzyczasie wymieszać jagody z syropem, cynamonem i skórką pomarańczy.
Formę o wymiarach ok. 30x40 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Każdą część rozwałkować na prostokąt 30x40 cm lub trochę większy, jeśli chcemy uzyskać więcej bułeczek. na wierzchu rozsypać równomiernie połowę jagód. Ciasto zwinąć w rulon zaczynając od dłuższego boku. Pokroić go na równe kawałki. To samo zrobić z drugą częścią ciasta.
Bułeczki przełożyć do przygotowanej formy zachowując kilkucentymetrowe odstępy. Blachę nakryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 2 godziny.
Po tym czasie posmarować brioszki rozbełtanym jajkiem i piec 35 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. Ostudzone jagodzianki przechowywać w szczelnym pojemniku. Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Everyday cooking , Blogger